Obawiam się, że zaczyna mi „grozić” honorowe obywatelstwo Korei Południowej. Wszystko przez to, że niemal zawsze dochodzę do identycznych wniosków, gdy opisuję auta azjatyckiego potentata. Usatysfakcjonowanie miesza się z podziwem dla spektakularnego rozwoju, jaki notuje koreańska marka od dobrych kilku lat. Staje się to nudne i aż się prosi o złe samochody, które mógłbym wyszydzić
2026-01-18
Mają rozmach Koreańczycy! Recenzja Kii EV4
Maciej Woldan