A mieli najważniejsze, ceremonialne instrumenty, by demagoga i populistę wszech czasów obłaskawić. Umieli się też nimi posłużyć! Bałem się jeno, by w sztywnym protokole dworskim i dyplomatycznym Trump nie zrobił jakiejś wolty – bo jest w tym mistrzem świata – i nie powtórzył historii, którą opisał amerykański pisarz Mark Twain w powszechnie znanej – chyba?
2025-09-25
Książę i żebrak [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka