Była wtedy peryferyjnym miastem, które z czasem stworzyło własną orkiestrę symfoniczną, potem gmach filharmonii, wreszcie operę i instytucje edukacji muzycznej: muzyczną szkołę średnią, potem filię i wreszcie samodzielną uczelnię, która kształci zawodowych muzyków dla krzepnącego środowiska. Taką wizję w latach 50. stworzył Andrzej Szwalbe, prawnik, dyrektor Filharmonii Pomorskiej, niezwykły wizjoner. To jemu Bydgoszcz zawdzięcza, że dziś
2025-10-05
Bydgoski trójkąt muzyczny. Kampus, który zachwyca
Henryk Martenka