Mimo pory urlopowej nie myśli o wypoczynku. Wciąż ma mnóstwo pracy, jest w ciągłym biegu. Ostatnio miał chwilę oddechu, odwiedził przyjaciela blisko Starego Sącza i znalazł czas, aby pójść na grzyby. Od zawsze jest bowiem wielkim miłośnikiem grzybobrania. I ma rękę do tego. Śmieje się, że jak wielokrotnie wychodził do lasu już po wszystkich grzybiarzach, to znajdował najwięcej. – I to piękne
2025-08-25
Janusz Piechociński. Był na politycznym szczycie, a potem zniknął
Tomasz Gawiński