Już jako chłopiec byłem namiętnym czytelnikiem miesięcznika „Morze”, „Miniatur Morskich” i książek Perepeczki, Pertka, Borchardta, później Baranowskiego… Ale przesądziła opinia matki, dla której z jakiegoś powodu ważna okazała się postać Danuty Walas-Kobylińskiej, pierwszej polskiej kapitan żeglugi wielkiej, od 1962 roku dowodzącej polskimi frachtowcami. „Kapitan w spódnicy” słyszałem w domu i była w tej nazwie wspólna
2025-11-01
Płomyki pamięci [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka