Dość szybko ustalono, że napastnikiem mógł być ich dobry znajomy, który pośredniczył w sprowadzeniu z zagranicy samochodu, ale się z tego nie wywiązał, choć wziął już sporą zaliczkę. To on miał, według śledczych, zaatakować najpierw Grażynę K., później zabić Tadeusza T., a następnie wrzucić rękawiczki robocze i nóż do oczka wodnego znajdującego się na posesji
2026-01-27
Atak w samo południe. Zabójstwo i usiłowanie zabójstwa
Jacek Binkowski