Przebieg tych dramatów jest zawsze taki sam i do bólu przewidywalny. Najpierw bohater, pnąc się mozolnie do góry, zdobywa mistrzostwo, potem z różnych powodów (nieczysta gra konkurencji, dramat miłosny, nałogi) traci tytuł i wypada z obiegu, a następnie po latach, za namową starego trenera, kumpla czy menedżera rozgrywa swą ostatnią bitwę i wraca w chwale
2025-07-24
F1. Recenzja Skiby
Krzysztof Skiba