Jedni są wyznawcami i zawsze stawiają Artystę na piedestale, obojętnie, co nakręci. Drudzy nienawidzą Twórcy i uważają taką sztukę za oszustwo, hochsztaplerkę i nabieranie gości. Trzecia grupa odbiorców to ci, którzy takiego kina absolutnie nie rozumieją, ale dla świętego spokoju cmokają, nie mając pojęcia, czym to się je. Jednego nie można zarzucić Reżyserowi – braku
2025-06-25
Fenicki układ. Recenzja Skiby
Krzysztof Skiba