Skromne lokum w PRL-owskim bloku zostało odświeżone, a pan Jerzy regularnie wypełniał i wysyłał pocztowe przekazy rat 4-letniego zobowiązania (w sumie oddał aż 28 900 zł). Pewnego dnia, w marcu 2023 r., zadzwoniła jednak do niego pracownica banku – pani Magda. – Prosiła, żebym natychmiast przyjechał, bo trzeba podpisać jakieś „techniczne dokumenty” dotyczące kredytu –
2026-06-29
Jak z ofiary zrobić sprawcę. Pracownice Banku Pocztowego oszukały staruszka
Tomasz Patora