– „Polska Królowa Driftu”. Jak czujesz się z takim tytułem? – Bardzo dobrze! Zwłaszcza że napisałam o tym pewną historię. Wcześniej w driftingu nie wyłaniano „mistrza”, a był nim „król”. Dlatego, kiedy jako pierwsza kobieta weszłam do tego świata, media dały mi tytuł „królowej”. Z czasem przypieczętowałam to wyróżnienie, zdobywając podwójne mistrzostwo Polski kobiet, co oficjalnie pozwoliło mi nazywać się właśnie „królową”. – Idźmy za
2024-09-12
Pierwsza Polka, która została profesjonalnym kierowcą driftingowym
Maciej Woldan