Po chwili staje jednak przede mną z oczami jak pięciozłotówki: – Nosiłeś ładne bluzki… – mówi głucho i pokazuje mi elegancką damską bluzkę. Otumaniony długą podróżą czuję, że ogarnia mnie tuman jeszcze gęstszy. – Jezu, skąd u mnie ta bluzka? – myślę bezradnie, bo nie wiem. Po chwili żona już wie. – To nie jest twoja walizka! Pierwsza myśl: zostawiłem w samolocie, myląc
2026-07-08
Bagaż? Szukaj sam! Rażąca pomyłka we FlixBusie
Henryk Martenka