– Ze wstępu do pana książki wynotowałem sobie zdanie: „Iran to nie Irak”. Dlaczego nam, Europejczykom, to rozróżnienie wciąż sprawia taką trudność? – Nie mam pojęcia, choć zakładam – i dlatego napisałem o tym tak wprost – że to wciąż jest region dla wielu odległy. Do niedawna nie wszystkich on interesował. Nazwy Iran i Irak są do siebie łudząco podobne, różnią się zaledwie jedną literą,
2026-04-09
„Iran to nie Irak”. Więcej niż religia i wojna
Krzysztof Pyzia