A jak Anterselva Piękno gór, cisza, zimą najbielszy na świecie śnieg, wydaje się, że to nieskażona cywilizacją przestrzeń. Nawet Mona Lisa w Luwrze tak nie zachwyca, jak to święte miejsce biathlonu. Moim zdaniem – najprzyjemniejsze miejsce na tegorocznych igrzyskach. Organizacyjne mistrzostwo. Logistyka na najwyższym poziomie. Tysiące ludzi z okolicznych parkingów „przenoszono” w tempie Bolta na
2026-02-23
Subiektywny ALFABET OLIMPIJSKI Tomasza Zimocha, czyli… Igrzyska bez pudru
Tomasz Zimoch