R E K L A M A
R E K L A M A

Odeszli w 2026 roku. Świat żegna wielkie osobowości

Aktorzy, muzycy, artyści i postacie, które zapisały się w historii – przypominamy zagraniczne gwiazdy, których pożegnaliśmy w tym roku.

Fot. Pexels

Erich von Däniken, zm. 10 stycznia 

Jego zdaniem piramidy w Egipcie i tajemnicze rysunki na pustyni Nazca powstały dzięki pomocy kosmitów. Szwajcarski pisarz zasłynął książką „Wspomnienia z przyszłości”, wydaną w 1968 roku. Twierdził w niej, że przybysze z innych planet odwiedzali Ziemię przed tysiącami lat, a nasi przodkowie uznawali ich za bogów. Uczeni zarzucali mu pseudonaukę, a mimo to sprzedał około 70 mln książek przetłumaczonych na ponad 30 języków. Stworzył również park rozrywki poświęcony swoim teoriom. Zmarł w wieku 90 lat w szwajcarskim szpitalu. Do końca wierzył, że ludzkość nie jest sama we Wszechświecie. 

Valentino Garavani, zm. 19 stycznia 

Jeden z najsłynniejszych projektantów mody XX wieku. Jego znakiem rozpoznawczym stała się intensywna czerwień, nazwana później „valentino red”. Podobno zainspirowała go elegancka starsza dama spotkana w operze w Barcelonie. W 1960 roku otworzył dom mody w Rzymie. Jego kreacje pokochały aktorki, księżne i pierwsze damy. Jacqueline Kennedy wybrała suknię Valentino na ślub z Arystotelesem Onassisem. W projektach Valentino pokazywały się: Elizabeth Taylor, Julia Roberts i księżna Diana. W 2008 roku, po niemal półwieczu pracy, pożegnał się z wybiegami. Świat mody nazwał go „ostatnim cesarzem”. Zmarł w wieku 93 lat w swoim rzymskim domu. Przyczyny śmierci nie ujawniono. 

Catherine O’Hara, zm. 30 stycznia 

„Kevin!” – ten wściekły okrzyk zna każdy, kto oglądał „Kevina samego w domu”. O’Hara grała w nim matkę, która podczas rodzinnej podróży odkrywa w samolocie, że nie zabrała ze sobą najmłodszego syna. Tym świątecznym klasykiem z 1990 roku aktorka zyskała światową sławę, a później jeszcze mocniej zapisała się w pamięci widzów kontynuacją hitu pt. „Kevin sam w Nowym Jorku”. Zmarła, mając 71 lat. Przyczyną śmierci był zator płucny. 

Robert Duvall, zm. 15 lutego 

– Uwielbiam zapach napalmu o poranku – oznajmia podpułkownik Kilgore. Ta kwestia – wypowiedziana przez Duvalla w filmie Francisa Forda Coppoli „Czas Apokalipsy” – przeszła do historii kina. Aktor pojawił się tam zaledwie na kilka minut, a niemal skradł cały show. Widzowie pamiętają go też jako doradcę mafijnego klanu Corleone w „Ojcu chrzestnym”. Oscara zdobył jednak za zupełnie inną rolę: podupadłego piosenkarza country w filmie „Pod czułą kontrolą”. Był artystą wszechstronnym. Wystąpił w niemal stu produkcjach, mimo to na nagrodę Akademii czekał aż do 52. roku życia. Umarł we własnym domu w Wirginii, przeżywszy 95 lat. Żona nie ujawniła przyczyny śmierci. 

Ali Chamenei, zm. 28 lutego 

Czarny turban, biała broda, okulary w grubych oprawkach. Tak przez ponad trzy dekady prezentował się publicznie najwyższy przywódca Iranu sprawujący rządy od 1989 roku. Jego decyzje wpływały na sytuację na całym Bliskim Wschodzie. Przeciwników nazywał wrogami rewolucji, wspierał antyamerykańskie i antyizraelskie organizacje zbrojne, rozwijał program nuklearny. W kraju jego rządy oznaczały represje wobec opozycji i brutalne tłumienie protestów. W 1981 cudem przeżył zamach bombowy, który trwale uszkodził mu prawą rękę. Czterdzieści pięć lat później nie miał już tyle szczęścia. Przeżył 86 lat, zginął podczas amerykańsko-izraelskiego ataku lotniczego. 

Chuck Norris, zm. 19 marca 

Był twardym facetem. Internet żartował, że nie robi pompek, tylko przesuwa Ziemię w dół. Albo że śmierć boi się przyjść po niego. Absurdalne dowcipy, znane jako „Chuck Norris Facts”, rozsławiły aktora wśród młodszych pokoleń. Starsi pamiętają go jako nieustępliwego stróża prawa z serialu „Strażnik Teksasu” albo z filmów: „Zaginiony w akcji” i „Oddział Delta”. Zanim został gwiazdą, był karateką. Sześć razy zdobywał tytuł zawodowego mistrza świata. Na ekranie zasłynął kopnięciami z półobrotu. W „Drodze smoka” stoczył słynny pojedynek z Bruce’em Lee w rzymskim Koloseum. Bawił się własną legendą, publikując nagrania z treningów. Tydzień przed śmiercią pokazał, jak sparuje z partnerem. – Nie starzeję się. Wchodzę na wyższy poziom – napisał. Wkrótce jego stan zdrowia się pogorszył. Zmarł w wieku 86 lat na hawajskiej wyspie Kauai. Przyczyny śmierci nie podano. 

Bonnie Tyler, zm. 8 lipca 

Jej największy przebój, utwór z 1983 roku „Total Eclipse of the Heart” (Całkowite zaćmienie serca), to ballada o miłości, tęsknocie i rozstaniu. Zachrypnięty, potężny głos walijskiej piosenkarki oczarował słuchaczy. I nie był starannie obmyślonym efektem scenicznym. W 1977 roku Bonnie przeszła zabieg usunięcia guzków na strunach głosowych. Lekarze zalecili jej sześć tygodni milczenia, ale pewnego dnia nie wytrzymała, krzyknęła ze złości. Głos zmienił się na zawsze, a chrypka stała się atutem wokalistki. Koncertowała długo, nawet wtedy gdy jej przeboje były już klasyką. Zmarła w wieku 75 lat w szpitalu w Portugalii. Wcześniej przeszła operację jelit. Jej stan był tak ciężki, że utrzymywano ją w śpiączce farmakologicznej. 

Dolly Parton, zm. 25 sierpnia 

Wielka blond fryzura, sztuczne rzęsy, obcisłe su – kienki. Uczyniła ze swojego wyglądu znak firmowy. Żartowała, że potrzeba mnóstwa pieniędzy, by wyglądać tak tanio, ale kiczowaty wizerunek skrywał kobietę o niezwykłym talencie wokalnym i biznesowym. Wychowała się w ubogiej rodzinie jako jedno z dwanaściorga dzieci. Kiedy była sześciolatką, napisała pierwszą piosenkę. W wieku trzynastu lat wystąpiła w słynnym programie country Grand Ole Opry. Świat pokochał ją za „Jolene” i „I Will Always Love You” – ten drugi utwór rozsławiła później Whitney Houston. Parton zagrała też w komedii „Od dziewiątej do piątej”, stworzyła park rozrywki Dollywood, uruchomiła program Imagination Library, dzięki któremu dzieci otrzymują bezpłatnie książki. Zmarła w Nashville po krótkiej walce z rakiem w wieku 80 lat. 

Król Harald V, zm. 28 sierpnia 

Był uparty. Czekał dziewięć lat, aż ojciec, Olaf V, zgodzi się na jego ślub z Sonją Haraldsen, córką kupca odzieżowego. I dopiął swego. Stanęli przed ołtarzem w 1968 roku. Na norweski tron wstąpił 23 lata później. Postrzegano go jako symbol jedności kraju. Nie miał władzy porównywalnej z dawnymi monarchami, lecz potrafił zjednywać sobie serca ludzi. Podczas przyjęcia w ogrodach pałacowych wygłosił emocjonalną mowę: – Norwedzy to także imigranci z Afganistanu, Pakistanu, Polski, Szwecji… Norwegowie to dziewczyny, które kochają dziewczyny, i chłopcy, którzy kochają chłopców. Norwedzy wierzą w Boga, Allaha, we wszystko i w nic. Umarł w szpitalu w Oslo na skutek powikłań związanych z rzadką chorobą krwi oraz infekcją bakteryjną. Miał 89 lat. Był najstarszym panującym monarchą w Europie. 

Gloria Steinem, zm. 2 września 

Amerykańska dziennikarka, jedna z najważniejszych postaci współczesnego feminizmu, przemawiała na wiecach, pisała artykuły, przekonywała kobiety, że nie muszą się godzić na świat urządzony przez mężczyzn. W latach 60. zasłynęła reportażem opisującym pracę w klubie „Playboya”, gdzie zatrudniła się jako króliczek. Pokazała kulisy miejsca, w którym pracownice musiały znosić upokarzające traktowanie. W 1972 roku współtworzyła magazyn „Ms.”, poświęcony sprawom kobiet. Walczyła o równe płace, prawo do aborcji, większą obecność kobiet w polityce. Nie założyła rodziny. Wyszła za mąż dopiero po sześćdziesiątce. Zmarła w wieku 92 lat w swoim nowojorskim domu. Przyczyny śmierci nie podano. 

2026-11-01

EW