R E K L A M A
R E K L A M A

Nikopol pod nieustannym ostrzałem. Rosyjskie drony sieją strach wśród mieszkańców

Nikopol to miasto na południu Ukrainy, które rzadko trafia na pierwsze strony gazet, mimo że leży na linii frontu i jest atakowane niemal codziennie od początku wojny. Bliskość rosyjskich pozycji wojskowych po drugiej stronie rzeki Dniepr, oddalonych o trzy kilometry, oznacza, że ludność jest narażona na ataki rosyjskich dronów krótkiego zasięgu. 

Fot. Pexels

Ołeksandr Warycew, poeta prowadzący też lokalną organizację charytatywną, która zapewnia ciepłe posiłki osobom starszym i niepełnosprawnym, mówi w rozmowie z CNN, że musieli „przyzwyczaić się do niebezpieczeństwa”. Przyznaje, że sytuacja, w jakiej się znaleźli, jest przerażająca. Nagranie opublikowane w czerwcu pokazało, jak mały 

rosyjski dron atakuje kobietę na wózku 

inwalidzkim. Zginęły wtedy trzy osoby, w tym 87-letnia kobieta i jej syn. W kwietniu w ataku drona na autobus miejski zginęły kolejne cztery osoby. Warycew zauważa, że w ostatnich miesiącach częstotliwość pojawiania się dronów w Nikopolu wzrosła z dwóch – trzech dziennie do około trzech na godzinę, w dzień i w nocy. Miejscowi nazywają te ataki „ludzkim safari”. Szkoły i przedszkola zamknięto, regularnie zawiesza się też działalność poczty i kursowanie autobusów miejskich. Warycew opowiada, że mieszkańcy próbują się przystosować, ale boją się chodzić po ulicy i zawsze patrzą w niebo, a nie pod nogi. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-08-08

AS na podst. cnn.com, kyivindependent.com