R E K L A M A
R E K L A M A

Niewidzialni mieszkańcy miast. Richard Gere walczy o prawo do domu

Bez domu nie ma normalnego życia. Nie ma spokojnego snu, leczenia, szkoły, pracy, prywatności ani planów na jutro. Richard Gere od lat powtarza, że mieszkanie nie jest luksusem, lecz podstawowym prawem człowieka. I nie mówi tego jako gwiazda chwilowo wzruszona cudzą biedą. Mówi jako ktoś, kto kiedyś stanął na ulicy w cudzej roli i zobaczył, jak łatwo człowiek staje się niewidzialny. 

Richard Gere /Źródło: YouTube

Dla jednych Gere pozostanie milionerem z Pretty Woman, dla innych bohaterem Oficera i dżentelmena. Ale dziś, mówiąc o bezdomności, stawia pytanie trudniejsze niż filmowa rola: Ile jest warte miasto, jeśli ktoś śpi w nim na kartonie? Ta historia zaczęła się od filmu Time Out of Mind (Poza czasem), w którym Gere zagrał bezdomnego mężczyznę w Nowym Jorku. Gdy ucharakteryzowany chodził po ulicach, ludzie mijali go bez spojrzenia. Nie widzieli gwiazdy. Często nie widzieli nawet człowieka. To właśnie niewidzialność uderzyła go najmocniej – społeczna śmierć kogoś, kto oddycha, patrzy i czeka, ale dla świata jakby już nie istniał. 

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-21

ANS na podst.: euronews.com, santegidio.org