Decyzję o tak drastycznej redukcji personelu podjął miliarder i przedsiębiorca Jeff Bezos, jeden z najbogatszych ludzi świata, który od 2013 roku jest właścicielem „WP”. Dziennikarze spodziewali się zwolnień, pisali do Bezosa listy, w których wywodzili, jak wielkie obecna redakcja przynosi korzyści. Nic nie pomogło. Najwięksi pesymiści w dzienniku przewidywali, że pracę utraci około 100 osób. Ale 4 lutego okazał się „czarną środą”. Tego dnia rano dziennikarzom polecono, aby pozostali w domach. O godzinie 8.30 kierownictwo gazety urządziło wideokonferencję, podczas której przekazano hiobową wieść o cięciach etatów. Redaktor naczelny Matt Murray wydał komunikat pełen typowego dla korporacji pustosłowia: „Nie możemy być wszystkim dla wszystkich. Musimy jednak być nieodzowni tam, gdzie stanowimy konkurencję. Oznacza to nieustanne zadawanie sobie pytania, dlaczego dana historia ma znaczenie, komu służy i w jaki sposób pomaga ludziom lepiej zrozumieć świat”.
Subskrybuj