R E K L A M A
R E K L A M A

Masowe zwolnienia w „Washington Post”. Upadek medialnej potęgi?

W redakcji „Washington Post” doszło do gigantycznych zwolnień. Ponad 300 spośród 800 dziennikarzy prestiżowego dziennika zostało wysłanych na bruk. „To prawdziwa krwawa łaźnia”, żalił się pracownik, który wolał nie podawać swojego imienia i nazwiska. „Washington Post zamordowany” – ogłosił magazyn „The Atlantic”. „Lament nad Washington Post”, napisał „Wall Street Journal”, który podkreślił, że najważniejsza stolica świata nie ma obecnie dobrze funkcjonującej dużej gazety. 

Fot. Pixabay

Decyzję o tak drastycznej redukcji personelu podjął miliarder i przedsiębiorca Jeff Bezos, jeden z najbogatszych ludzi świata, który od 2013 roku jest właścicielem „WP”. Dziennikarze spodziewali się zwolnień, pisali do Bezosa listy, w których wywodzili, jak wielkie obecna redakcja przynosi korzyści. Nic nie pomogło. Najwięksi pesymiści w dzienniku przewidywali, że pracę utraci około 100 osób. Ale 4 lutego okazał się „czarną środą”. Tego dnia rano dziennikarzom polecono, aby pozostali w domach. O godzinie 8.30 kierownictwo gazety urządziło wideokonferencję, podczas której przekazano hiobową wieść o cięciach etatów. Redaktor naczelny Matt Murray wydał komunikat pełen typowego dla korporacji pustosłowia: „Nie możemy być wszystkim dla wszystkich. Musimy jednak być nieodzowni tam, gdzie stanowimy konkurencję. Oznacza to nieustanne zadawanie sobie pytania, dlaczego dana historia ma znaczenie, komu służy i w jaki sposób pomaga ludziom lepiej zrozumieć świat”. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-15

JP na podst.: New York Times, Washington Post, CNN, Associated Press, Wall Street Journal, The Atlantic, The Guardian