R E K L A M A
R E K L A M A

Egzekucja w Japonii. Mężczyzna skazany za podpalenie salonu gier powieszony

W piątek rano w Japonii wykonano karę śmierci wobec 58-letniego Sunao Takamiego, skazanego za podpalenie salonu gier w 2009 roku. O egzekucji poinformowały lokalne media.

Fot. Pixabay

Do tragedii doszło w 2009 roku w salonie automatów pachinko znajdującym się w pobliżu miejsca zamieszkania mężczyzny. Takami rozlał wewnątrz benzynę, a następnie podpalił lokal. W wyniku pożaru zginęło pięć osób – czterech klientów oraz jeden pracownik salonu.

Podczas procesu obrona przekonywała, że mężczyzna w chwili popełnienia przestępstwa znajdował się pod wpływem silnych urojeń. Argumentacja ta nie została jednak zaakceptowana przez sąd.

Minister sprawiedliwości Hiroshi Hiraguchi, komentując wykonanie wyroku, wskazał na skalę tragedii oraz jej konsekwencje dla ofiar i społeczeństwa. Podkreślił, że osoby, które straciły życie, doświadczyły ogromnego cierpienia, natomiast poszkodowani, którzy przeżyli, musieli zmagać się z długotrwałymi skutkami ataku. Jak zaznaczył, decyzję o egzekucji poprzedziła szczegółowa analiza sprawy.

Takami został skazany w 2011 roku przez Sąd Okręgowy w Osace. Uznano go za winnego morderstwa, usiłowania zabójstwa oraz podpalenia i wymierzono mu najwyższą możliwą karę. W 2016 roku Sąd Najwyższy odrzucił jego apelację, podtrzymując wyrok śmierci.

Japończycy nie chcą zmian

W Japonii egzekucje skazanych na śmierć są wykonywane przez powieszenie. Osadzeni w oczekiwaniu na wykonanie wyroku przebywają w izolacji, często przez wiele lat. Procedura odbywa się w dużej mierze w tajemnicy – więźniowie zazwyczaj dowiadują się o egzekucji dopiero w dniu jej wykonania, krótko przed powieszeniem.

Mimo krytyki ze strony organizacji międzynarodowych kara śmierci nadal cieszy się w Japonii dużym poparciem społecznym. Z rządowych badań przeprowadzonych w 2024 roku wynika, że ponad 80 proc. mieszkańców kraju uważa jej utrzymanie za konieczne.

Niewinnie skazany

Japonia należy jednocześnie do grupy państw, które spotykają się z międzynarodową krytyką za dalsze stosowanie kary śmierci. Debata na ten temat ponownie przybrała na sile po uniewinnieniu w 2024 roku Iwao Hakamady, który przez dziesięciolecia pozostawał najdłużej przebywającym w celi śmierci więźniem na świecie.

Hakamada, były bokser, został uniewinniony przez sąd w Shizuoce w wieku 88 lat. Sąd uznał, że policja i prokuratura mogły sfabrykować oraz podrzucić dowody obciążające mężczyznę. Stwierdzono również, że jego zeznania zostały wymuszone podczas wielogodzinnych i brutalnych przesłuchań.

Sprawa Hakamady sięga 1966 roku, kiedy zamordowano dyrektora firmy oraz troje członków jego rodziny, a następnie podpalono ich dom w środkowej Japonii. Dwa lata później Hakamada został skazany na śmierć. Wyroku nigdy jednak nie wykonano, ponieważ postępowanie apelacyjne ciągnęło się przez kolejne dekady.

2026-08-21

Opr. AJS na podst. ABC News, AP News, PAP