R E K L A M A
R E K L A M A

Tydzień z życia gwiazd. Joanna Ibisz zaskoczyła wyznaniem

Co wydarzyło się w zeszłym tygodniu w życiu polskich gwiazd i celebrytów? Zbiór informacji znajdziesz poniżej.

Joanna Ibisz /Źródło: YouTube

Joanna Ibisz zaskoczyła wyznaniem

Takiej deklaracji chyba nikt się nie spodziewał. Joanna Ibisz (32 l.) od kilku lat jest żoną Krzysztofa Ibisza (61 l.), który jest od niej znacznie starszy. Tym większe zdziwienie wywołały jej słowa, że widok par z podobną różnicą wieku zwyczajnie ją razi. Lekarka i była uczestniczka „Top model”, goszcząc w podcaście Matcha Talks, przyznała, że kwestia wieku od początku była dla niej problemem. Wyznała, że także wcześniejszy związek ze starszym partnerem budził w niej opory, a poznanie Krzysztofa wcale ich nie rozwiało. – Różnica wieku też mnie bolała – przyznała. Największe zaskoczenie przyszło jednak chwilę później. Joanna wyznała, że do dziś ma kłopot z widokiem zakochanych, których dzieli wiele lat. Gdy spotyka takie pary, automatycznie zastanawia się, co ich połączyło. Sama śmieje się z tej sprzeczności, bo przecież doskonale wie, że inni mogą patrzeć na nią i jej męża dokładnie w ten sam sposób. – Krzysztof często mi to przypomina. Małżeństwo wychowuje dwoje dzieci i sprawia wrażenie zgodnego, a sama Joanna nie ukrywa, że wciąż zmaga się z własnym paradoksem. Wie, że tworzy związek, który wielu ludzi ocenia stereotypowo, a jednocześnie sama łapie się na podobnych odruchach wobec innych.

Michał Wiśniewski szczerze o sobie

Michał Wiśniewski (53 l.) od lat udowadnia, że potrafi o sobie mówić ostrzej niż jego najwięksi krytycy. Podczas debaty Wizerunek do odzyskania na Kanale Zero lider Ich Troje bez cienia zażenowania wyliczył łatki, które przez lata do niego przylgnęły. – Przede wszystkim jestem, co jest najbardziej obraźliwe, piosenkarzem. W drugiej kolejności jestem oszustem, niestety, uniewinnionym, ale jednak oszustem. Jestem przede wszystkim bawidamkiem ze względu na to, że obecnie rozwodzę się po raz piąty. Najbardziej zaskoczył jednak wtedy, gdy rozmowa zeszła na rodzinę. Artysta, który ma sześcioro dzieci, stwierdził, że to właśnie ojcostwo uważa za swoje największe życiowe osiągnięcie. – Najbardziej chyba dumny jestem z tego, że jestem dzieciorobem. I to wcale nie ze względu na świadczenia, które temu przysługują, tylko po prostu, że to są moje największe przeboje. 

24 godziny na scenie!

Sto rozstań, stu mężczyzn i tylko jedna kobieta. Magdalena Cielecka (54 l.) postanowiła zmierzyć się z teatralnym wyzwaniem. Przez całą dobę, bez schodzenia ze sceny, odgrywała tę samą rolę w spektaklu „The Second Woman” podczas Malta Festival w Poznaniu. Zmieniali się jej sceniczni partnerzy. Każdy z setki uczestników wybranych wcześniej w castingu w decydującym momencie musiał wypowiedzieć jedno z dwóch zdań: „Zawsze cię kochałem” albo: „Nigdy cię nie kochałem”. Po spektaklu pojawiła się przed dziennikarzami uśmiechnięta, bez makijażu, w zwykłej czarnej sukience i sportowych butach. Przyznała, że nie ma nawet ochoty iść spać. – Nie sądzę, żebym teraz zasnęła. Trzeba to w sobie jakoś rozpuścić i cieszyć się tym, celebrować, może nawet do upadłego. Nie obyło się jednak bez pomocy medyków. Aktorka pokazała plaster na przedramieniu i z charakterystycznym dla siebie humorem wyjaśniła, że po zjedzeniu stu porcji ryżowego makaronu, który był elementem spektaklu, organizm się zbuntował. – Jestem osobą zdrową, ale okazało się, że skoczył mi cukier. To prawdopodobnie ten makaron ryżowy, który zjadłam w ilości stu porcji, spowodował takie zaburzenie mojego metabolizmu. Mimo to zapewniała, że z tego niezwykłego teatralnego maratonu zapamięta przede wszystkim ludzi. A jedną z najważniejszych lekcji okazało się to, że – jak sama podsumowała – „mężczyźni są bardzo honorowi w Polsce”, bo większość uczestników nie chciała przyjąć symbolicznych 50 zł wręczanych im na zakończenie każdej sceny – czytamy w Fakcie.

Skórzyński i Drzyzga bronią nauczycieli

Co roku, gdy tylko uczniowie odbierają świadectwa, wraca ta sama dyskusja: czy nauczyciele naprawdę mają dwa miesiące błogiego lenistwa? Tym razem w ich obronie stanęli Krzysztof Skórzyński (50 l.) i Ewa Drzyzga (58 l.). Oboje przekonują, że stereotyp o „najdłuższych wakacjach w Polsce” ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Skórzyński, który oprócz pracy w telewizji uczy również w warszawskim liceum, podkreśla: – Sierpień jest już miesiącem pracy, takiej normalnej. Potem zaczyna się pisanie wszystkich Librusów, robienie planu lekcji, a wychowawcy muszą już też zacząć robić plan pracy na cały rok – powiedział w rozmowie z Plejadą. Dziennikarz zwrócił też uwagę na problem, o którym mówi się znacznie rzadziej niż o wakacjach. – Uwierzcie mi, dopiero kiedy zobaczyłem to z drugiej strony, to zrozumiałem, jak ciężką robotę mają nauczyciele (…). To są ludzie, którzy bardzo często pracują na dwóch, trzech etatach, żeby wiązać koniec z końcem. Pedagogów broni Drzyzga. Choć dziś kojarzona jest przede wszystkim z telewizją, z wykształcenia jest nauczycielką. Wspominając wizytę w swoim dawnym liceum, przyznała, że kilka godzin spędzonych na szkolnym korytarzu wystarczyło, by przypomnieć sobie codzienność tego zawodu. – Już zapomniałam, jak głośno potrafi być.

Spokojna emerytura w Kalifornii

Seweryn Krajewski (79 l.) od lat konsekwentnie unika showbiznesowego zgiełku. Jak ustalił Fakt, legenda Czerwonych Gitar wiedzie spokojne życie w Kalifornii. Mieszka w komfortowym domu z ogrodem i basenem, otacza się ukochanymi psami, komponuje, podróżuje i publikuje nowe utwory na kanale swojej fundacji w serwisie YouTube. Zamiast bywać na bankietach, pokazuje fanom migawki z Nowego Jorku, Rzymu, Japonii czy… Sopotu. Muzyk nie stracił też poczucia humoru. Gdy internauci zauważyli zmianę barwy jego głosu, żartował, że to efekt „owoców morza, słońca, wina i fajki”, dodając z przekąsem, że po powrocie do golonki i boczku wszystko wróci do normy. Za oceanem Krajewski ułożył sobie życie również prywatnie. Od lat związany jest z producentką filmów animowanych Heleną Giersz, z którą stworzył dyskretny związek z dala od medialnego hałasu. 

2026-07-08

Zebrała BG