Ameryka, która lubi zamieniać prywatne historie w publiczne widowiska, otrzymała romans Harlequina w wersji z XXI wieku: suknię Diora, Adama Sandlera jako celebransa, gości z Hollywood, sportu i muzyki oraz atmosferę wydarzenia, które media szybko zaczęły porównywać do królewskiego ślubu w amerykańskim wydaniu. Ślub miał być utrzymany w tajemnicy, ale trudno ukryć ceremonię, która odbywa się w Madison Square Garden. Arena – kojarzona z meczami, koncertami i tłumami rozkrzyczanych kibiców – tym razem zamieniła się w twierdzę miłości. Włoski „Il Post” pisał o nadzwyczajnych środkach bezpieczeństwa i zamkniętych ulicach wokół obiektu. Fanpage.it opisywał ceremonię, która „zablokowała pół Nowego Jorku”, a BBC donosiła o korowodzie czarnych samochodów z przyciemnianymi szybami, namiotach, zasłonach, policyjnych barierach i fanach na rusztowaniach, chcących dojrzeć choćby fragment bajki.
Subskrybuj