R E K L A M A
R E K L A M A

Prawo bije najsłabszych. Ograniczone uprawnienia dla Ukraińców w Polsce

Ponad 750 tys. dorosłych Ukraińców mieszkających w Polsce pracuje. Płacą podatki, ZUS, ubezpieczenia zdrowotne (...). Radzą sobie dobrze. Mogą nawet nie zauważyć, że weszły nowe przepisy. Dotkną one od kilku do kilkunastu tysięcy tych, którzy z integracją poradzili sobie gorzej. Nie dlatego, że chcą na nas żerować. Są po prostu starzy, chorzy, niepełnosprawni.

Rys. Mirosław Stankiewicz

Dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Wejherowie ustawa zmusiła do wyrzucenia pensjonariusza Oleksandra T. Został wykąpany, dostał śniadanie, następnie obsługa spakowała jego rzeczy i wywiozła go do przytuliska dla bezdomnych (…). Oleksandr ma orzeczenie polskiej komisji o niepełnosprawności w stopniu znacznym (…). Nie porusza się samodzielnie, nie jest w stanie wykonywać podstawowych czynności życiowych. W myciu i jedzeniu pomogli mu inni bezdomni.

Za jego pobyt w DPS płaciła córka Kateryna. Pismo z informacją o wydaleniu otrzymała dopiero kilka dni później. Z przytuliska odebrała ojca natychmiast. Pojechała też do domu opieki. – Wydawało mi się, że pracownicy z obsługi wstydzą się patrzeć mi w oczy. Tłumaczyli, że nie było wyjścia, bo takie jest prawo. Według MSWiA ustawa utrzymuje solidarność z osobami dotkniętymi konfliktem, ale Halyna Andruszkow, szefowa fundacji pomagającej Ukraińcom, ma inne zdanie. Mówi o chorych, którym nagle przerywa się dializy i leczenie onkologiczne, o niepełnosprawnych pozbawionych dostępu do lekarza.

76-letnia Maria Horylenko, wolontariuszka wyplatająca siatki maskujące dla ukraińskiego wojska, miała prawo do bezpłatnego korzystania z opieki medycznej. – Poszłam do przychodni z zaświadczeniem, że mieszkam w OZZ [ośrodek zbiorowego zakwaterowania]. Jednak odesłano mnie z kwitkiem. Nie dostałam recepty na leki na nadciśnienie. 58-letnia Eugenia utrzymuje się ze sprzedaży tego, co wydzierga – skarpetek, serwetek. Do niedawna pracowała fizycznie, później zachorowała. – Od zeszłego roku czekałam na operację. Odkładali ją kilka razy. W końcu już prawie była moja kolejka. Po 5 marca usłyszała: – Nie możemy, zmieniło się prawo. 

2026-05-15

E.W. na podst.: Paweł Reszka. „Z życia wygaszonych”. „Polityka” nr 19/2026