R E K L A M A
R E K L A M A

Powieść Tokarczuk na liście 50 najlepszych książek wszech czasów

Olga Tokarczuk znalazła się w piekielnie mocnym towarzystwie. Homer, Milton, Aubrey, Swift, Austen, Orwell, Simon Gray. Z książkami takich autorów brytyjski „Daily Telegraph” zestawił „Prowadź swój pług przez kości umarłych”.

Fot. Piotr Kamionka

Podsumowanie pod tytułem „The 50 greatest books of all time” opublikowano 9 sierpnia 2026 roku na stronie www.telegraph.co.uk. Opracował je Jake Kerridge, który od ponad 20 lat recenzuje w redakcji książki, a od 2025 roku specjalizuje się także we wspomnieniach o osobach zmarłych. Swój wybór rozpiął na 28 stuleci literatury i przyjął jedną zasadę: każdy autor może pojawić się tylko raz. Lista biegnie chronologicznie, dlatego numer 44 przy powieści Tokarczuk wynika z daty jej wydania.

Na stronie „The Telegraph” obraca się koło z okładkami wybranych tytułów i już ono daje wyobrażenie o rozmachu całej selekcji. Platon otwiera przestrzeń wielkich idei, Owidiusz prowadzi w świat mitu i przemian, a „Księga tysiąca i jednej nocy” pokazuje kunszt opowieści ukrytej w opowieści. Sei Shōnagon z niezwykłą świeżością zapisuje codzienność sprzed tysiąca lat, Murasaki Shikibu zagląda w emocje i relacje swoich bohaterów, Dante prowadzi przez piekło, czyściec i raj, Chaucer tworzy galerię ludzkich charakterów, Rabelais igra z groteską i językiem, a Montaigne przekuwa własne doświadczenia i wątpliwości w literaturę. Epos, dialog, mit, satyra, esej – zmieniają się epoki i formy, lecz wspólnym mianownikiem pozostaje siła opowiadania. Bliżej współczesności na tej samej osi pojawia się powieść Tokarczuk wydana w Polsce w 2009 roku, „Powrót” Hishama Matara oraz „Studium posłuszeństwa” Sarah Bernstein.

„Prowadź swój pług przez kości umarłych” wychodzi od kryminalnej intrygi, ale konsekwentnie prowadzi czytelnika ku większym pytaniom o konflikt człowieka z naturą, prawo do zabijania, odpowiedzialność i społeczne przyzwolenie na przemoc. Powieść przeszła próbę kina. Agnieszka Holland nakręciła na jej podstawie film „Pokot”. Sam tytuł Tokarczuk zaczerpnęła z twórczości Williama Blake’a. W części poświęconej XXI wiekowi obok „Pługa” znalazły się książki Marjane Satrapi, Joan Didion, Eleny Ferrante i Hilary Mantel. Amplituda całego wyboru jest zresztą imponująca. Przez literacką panoramę przewijają się dzieła Mary Shelley i Lewisa Carrolla, później Jamesa Joyce’a i F. Scotta Fitzgeralda, dalej Nadżiba Mahfuza, egipskiego noblisty i kronikarza Kairu, oraz Leonory Carrington, nietuzinkowej postaci surrealizmu. Lista skupia książki, które na nowo wykorzystywały znane formy i przesuwały granice tego, o czym i jak można opowiadać, jak „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella czy „Droga” Cormaca McCarthy’ego. „Pług” dobrze mieści się w tym nurcie, bo również zaczyna się w znajomej konwencji, a potem wiedzie czytelnika daleko od punktu wyjścia.

O sukcesie napisała Ambasada RP w Londynie, która przy okazji poleciła Brytyjczykom konkretne tytuły Jacka Dukaja, Małgorzaty Lebdy i Wisławy Szymborskiej. W maju tego roku Tokarczuk zdążyła zabłysnąć we Florencji, gdzie wystąpiła podczas Premio Gregor von Rezzori, a „La Repubblica” opublikowała jej tekst o relacji człowieka z miejscem, naturą i wspólnotą. Londyn i Florencja pokazują więc dwa różne wymiary międzynarodowego uznania: wysoką ocenę konkretnej książki oraz rosnącą rangę samej autorki. Tokarczuk śmiało przekracza granicę między pisarką współczesną a twórczynią, którą kolejne pokolenia mogą już czytać jako klasykę. 

2026-08-20

(ANS)