R E K L A M A
R E K L A M A

Państwa w kryzysie, gospodarki na granicy zapaści. Planeta bez wody

Eksperci biją na alarm: globalne zasoby słodkiej wody w ciągu zaledwie dwóch dekad skurczyły się w tempie, którego nikt nie przewidział. Dziś ponad 2,1 miliarda ludzi nie ma dostępu do wody pitnej, a 3,4 miliarda nie ma zapewnionych podstawowych warunków sanitarnych.

Fot. Pixabay

Bank Światowy ostrzega, że do końca dekady zapotrzebowanie na słodką wodę przewyższy jej podaż nawet o 40 procent. Już teraz całe regiony tracą wzrost gospodarczy, bo bez wody nie działa przemysł, rolnictwo, energetyka. Trwa mobilizacja. Powstają globalne programy i porozumienia, które mają „uratować miliard ludzi do 2030 roku”. Rządy i instytucje finansowe próbują tworzyć nowe systemy zarządzania wodą, wdrażać inwestycje i reformy. Jest to jednak walka z problemem, który dawno wymknął się spod kontroli. Susze są coraz dłuższe, częstsze i bardziej niszczycielskie.

Od 2000 roku ich skala wzrosła niemal o jedną trzecią. W latach 2023 – 2025 dotknęły miliony ludzi na kilku kontynentach jednocześnie. Znikają jeziora, wysychają mokradła, a warstwy wodonośne – te, które miały być rezerwą – są drenowane szybciej, niż można je odbudować. ONZ mówi o „bankructwie wodnym świata”. Europa nie jest wyjątkiem. Kontynent, który najszybciej się nagrzewa, doświadcza upałów i ekstremów pogodowych, jakich wcześniej nie notowano. Również w Polsce sytuacja robi się alarmująca. Według Danych Europejskiego Obserwatorium Suszy, w początkach kwietnia tego roku prawie 80 proc. powierzchni naszego kraju objęto stanem ostrzegawczym przed suszą. Ponad 70 procent stacji hydrologicznych pokazuje niski stan wód. Rzeki, do niedawna stabilne, dziś, już w środku wiosny, mają widoczne koryta.

Zdaniem hydrologów, takie poziomy mogą występować pod koniec lata, ale nie wiosną. Niepokojący jest kolejny etap tego kryzysu – geopolityka wody. Na Bliskim Wschodzie niedobór zasobów wpływa na strategię państw i wywołuje konflikty. Instalacje odsalania stają się celami ataków, a dostęp do wody pitnej jest ważniejszy niż do ropy. Woda staje się powodem starć, sabotażu i presji politycznej.

Świat, który przez dekady traktował ją jako coś oczywistego i nieskończonego, odkrywa właśnie, że jej brak może być bardziej destabilizujący niż kryzysy energetyczne czy finansowe. 

2026-05-22

E.W. na podst.: Aleksandra Bełdowicz. „Nowe wyzwanie dla świata: bezpieczeństwo wodne” „Rzeczpospolita” nr 105 (7 V 2026)