Nie ma w tym jednak ani cienia żalu. Raczej spokój człowieka, który przez dziesięciolecia pozostawał nieco w cieniu największych gwiazd, choć sam zapisał ważną kartę w historii polskiej muzyki. Śpiewał z Anną Jantar, Urszulą Sipińską i Andrzejem Dąbrowskim, współpracował z Ryszardem Poznakowskim oraz orkiestrami Alex Band i Zbigniewa Górnego. Nagrał cztery solowe płyty i 14 albumów z innymi wykonawcami, a przez trzy dekady był związany z Trubadurami. Dziś, po jubileuszu 70-lecia pracy artystycznej, wciąż bardziej interesuje go to, co jeszcze może stworzyć, niż rozpamiętywanie dawnych sukcesów.
Subskrybuj