R E K L A M A
R E K L A M A

Andrzej Andrzejewski wciąż czeka na najważniejszą rolę

Nie tylko występuje na scenie i planie filmowym, pisze też scenariusze. Zagrał w kilkudziesięciu filmach i serialach. Najczęściej były to jednak role epizodyczne. Bodaj najbardziej zapadł widzom w pamięć postacią Wiktora Rota, brata głównej bohaterki w serialu „Krew z krwi” w reżyserii Xawerego Żuławskiego i Jana Komasy, a także niedawną rolą „Mandaryna” w fabule Pawła Chmielewskiego „Polowanie”. Grał w wielu spektaklach na różnych scenach, m.in. Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, teatrów: Narodowego, Studio, Buffo i Bajka w Warszawie, a także w Teatrze Polskiego Radia i TV. Do niedawna przez kilkanaście lat związany był ze stołecznym Teatrem Kwadrat. Porzucił grę w teatrach impresaryjnych. 

Fot. Monika Ostrowska /Archiwum prywatne

Nie narzeka na brak pracy. Jest po dwumiesięcznych zdjęciach do produkcji Netflixa, ale o szczegółach nie może na razie mówić. – Wymagająca praca, ciężkie warunki nie tylko atmosferyczne. Rola wymagała zaangażowania fizycznego, zdjęcia realizowane były także poza Polską. Będzie to mocny i wstrząsający serial. Moja rola jest drugoplanowa, ale to bardzo ważna rola dla całej historii. Premiera prawdopodobnie jesienią bądź na wiosnę przyszłego roku. Jeździłem też do niedawna ze sztuką „Goło i wesoło” w reżyserii Arkadiusza Jakubika i z „Dobrym wieczorem kawalerskim”, jednak bycie na etacie w teatrze zobowiązuje, skupiłem się więc na tym. Jeśli już proszę o zwolnienie, to raczej na filmy i seriale. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-25

Tomasz Gawiński