R E K L A M A
R E K L A M A

Im dalej w las… Recenzja GAC Hyptec HT

Chińczycy chcą podbić nasz rynek nie tylko najtańszymi samochodami. Coraz śmielej atakują także prestiżową półkę premium. Wychodzi im to... różnie, czego przykładem jest duży elektryczny SUV, GAC Hyptec HT. Daleko mu do doskonałości, codzienność za jego kierownicą bywa frustrująca, lecz jedną kwestią zawstydza renomowanych rywali. Nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie czas na takie wnioski, ale „stare, dobre marki”, które pragną uchodzić za luksusowe, mają się czego uczyć od stereotypowo wyszydzanych za tandetę Chińczyków.

Fot. Maciej Woldan

Kompletnie nieznani w Polsce i egzotycznie brzmiący dla nas producenci samochodów z Państwa Środka wiedzą, jak zwracać na siebie uwagę. Reklama dźwignią handlu! Trudno było przeoczyć szeroko zakrojoną kampanię reklamową Omody, do której zatrudniono Wojciecha Szczęsnego z żoną Mariną. Kolejnym znanym ambasadorem chińskiej motoryzacji został Vito Bambino. Popularny muzyk promuje markę GAC i trzeba przyznać, że robi to w dobry sposób. Nakręcony na Śląsku spot reklamowy pod hasłem „Największą muzą bywa cisza” wymyślono z klasą, elegancko. Pierwsze kroki do zyskania rozpoznawalności postawiono zatem z rozmachem. A jak było z pierwszym wrażeniem, kiedy przejąłem do tygodniowego testu kluczyki od auta z reklamy?

Zacznę nietypowo, bo od… drugiego wrażenia, czyli chwili, w której otworzyłem drzwi i poznałem kabinę GAC-a. Żeby się do niej dostać, musiałem zrozumieć przedziwny, beznadziejny system działania schowanych w drzwiach klamek, co ma wpływać nie tylko na gładki wygląd nadwozia, ale i lepszą aerodynamikę. W modelu Hyptec HT (nazwa pochodzi podobno ze zlepku słów „hiper” i „technologia”) nie wysuwają się one elektrycznie. Trzeba je samodzielnie, w bardzo niewygodny sposób, wydłubać i podważyć, żeby za nie pociągnąć. „Hipertechnologia” na całego! Niedogodność szybko jest jednak rekompensowana tym, co za trudnymi do sforsowania drzwiami. Powiedzieć, że wnętrze chińskiego SUV-a aspiruje do klasy premium, to mało. Ono może być stawiane za wzór! W dobie gdy Mercedes, Audi czy BMW tną koszty na potęgę i silą się na oszczędności w postaci pakowania do swoich drogich modeli twardych plastików, Chińczycy poszli na całość. Tyle że w przeciwnym kierunku. Kapitalne materiały wykończeniowe robią rewelacyjne wrażenie! Grubą skórą pokryto nie tylko obszerne, szalenie wygodne fotele, ale i deskę rozdzielczą oraz boczki drzwi. Ponadto wnętrze – dobrze rozświetlone za sprawą potężnego okna dachowego – jest bardzo przestronne. Tylna kanapa ma regulowane oparcie, więc można przyjąć pozycję niemal leżącą. Pasażerowie z drugiego rzędu mają do dyspozycji stolik i podnóżek. Jeden wielki i nieoszukany luksus!

Fot. Maciej Woldan

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-02-14

Maciej Woldan