R E K L A M A
R E K L A M A

Kura. Recenzja Skiby

Znany ze zwariowanych pomysłów i nagradzany węgierski reżyser György Pálfi tym razem bohaterką swojego nowego filmu uczynił... kurę. Wbrew obiegowym powiedzonkom o ślepej kurze czy niewybrednym epitetom o kurze domowej kura Pálfiego jest prawdziwą damą i cwaniarą. Nie daje sobie dmuchać w kaszę i dzielnie walczy o swoje niczym Rambo czy Superman.

Fragment zapowiedzi

Widz od razu czuje do niej sympatię i trzyma za nią kciuki, by na śliskiej i krętej drodze życia poradziła sobie jak najlepiej. Okoliczności jednak nie sprzyjają i kura co chwilę ładuje się w poważne tarapaty, z których jednak udaje się jej wychodzić zwycięsko.

Po brawurowej ucieczce z fermy kura rusza w świat i przygląda się ludziom oraz ich co najmniej dziwnym lub absurdalnym zwyczajom. Jest świadkiem odrażających scen i niezbyt pięknych postaw gatunku ludzkiego. Oglądając film Pálfiego, widz może nawet dojść do wniosku, że kura jest inteligentniejsza od ludzi. Bardziej od nich sprytna, mądra, a nawet czuła.

Po tym filmie pokochacie kury i przestaniecie jeść jajka. Szczególnie pierwsze sceny – gdy pokazany jest mechanizm pozyskiwania jajek i proceder mordowania panów kurczaków, którzy do niczego się człowiekowi nie przydają, bo nie znoszą jaj – robią doprawdy przygnębiające wrażenie. Większość z nas, mając jajka na talerzu, nigdy nie zastanawia się, skąd tak naprawdę się one biorą. A biorą się z ferm kurzych, w których masowa produkcja drobiu przypomina nowoczesne, pozbawione litości obozy zagłady dla zwierząt.

Niektórzy błędnie oceniają ten film jako manifest wegański. Nie jest to prawda. Bohaterami filmu są przede wszystkim ludzie i ich niezbyt ciekawy, wręcz marny stan moralny. To zbiorowy portret chciwych, pozbawionych empatii, nastawionych na zysk i przyjemności ludzi – kura jest w filmie czujnym obserwatorem; kimś, kto uczestniczy przypadkiem w tych perypetiach i bezlitosnym wyścigu po pieniądze.

Pomysł filmu przypomina obraz „IO” Jerzego Skolimowskiego z 2022 r., w którym reżyser bohaterem uczynił osiołka. W filmie Skolimowskiego osiołek też był świadkiem licznych ludzkich głupot i potworności. I kura, i osioł patrzą na świat, który zbudowali sobie ludzie, z prawdziwym zdziwieniem i przerażeniem.

Charles Bukowski, kontrowersyjny amerykański pisarz skandalista, twierdził w swych fantastycznych opowiadaniach, że tylko pijak powie ci prawdę, bo mu zwisają kariera i dobre maniery. György Pálfi w skuteczny sposób, choć równie kontrowersyjny, przekonuje, że kura jest mądrzejsza od ludzi. Warto czasem spojrzeć z dystansu na świat oczami innego gatunku. Tylko ludzie to potrafią.

Ocena: Wysoka fala 

2026-11-04

Krzysztof Skiba