Wystarczy jedno kliknięcie, żeby uspokoić świat. A gdy kliknięcia nie ma, zaczyna się metaforyczne wycie syreny. Tak działa chińska aplikacja Sileme. Jej nazwa oznacza pytanie: „Czy nie żyjesz?”, bez ogródek i eufemizmów. Aplikacja stała się tematem rozmów od rodzinnych czatów po wielkie media. Jej mechanizm jest skrajnie prosty: użytkownik ma obowiązek potwierdzić w sieci, że żyje. Jeśli przez 48 godzin nie daje oczekiwanego znaku, system automatycznie wysyła wiadomość do wskazanej wcześniej osoby kontaktowej, która w razie czego ma zadzwonić, zapukać, zareagować. W praktyce to cyfrowy „bezpiecznik” dla samotnych. Ma zadziałać, gdy człowiek znika z radaru, bo zasłabł, miał wypadek albo po prostu nie jest w stanie sięgnąć po komórkę.
Subskrybuj