Sędzia BEATA MORAWIEC, była prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i wiceprezes stowarzyszenia sędziów THEMIS:
„W stosunku do pana uzurpującego sobie prawo bycia prezesem Trybunału Konstytucyjnego i jego zastępcy wszczęto postępowanie karne. Jakkolwiek by było, minister przesłał dokumenty związane z ewentualnym pozbawieniem obu panów immunitetu w celu pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej. To, że doszło do ich zawieszenia, jest efektem działań związanych z prowadzonym i toczącym się postępowaniem karnym. Nie było innego wyjścia. Poza tym i tak są to działania podjęte zbyt późno. Za długo obywatele czekają na to, aby ich Trybunał zaczął działać w taki sposób, jaki określa to konstytucja. Przykre było to, co mieliśmy możliwość zobaczyć w nocy. Powiem szczerze, byłam zszokowana. Nie da się ukryć, że wstydzę się za mojego prezydenta, który jako przedstawiciel władzy wykonawczej bezpośrednio ingeruje we władzę sądowniczą. To nie jest walka o standardy konstytucyjne. To są przepychanki niegodne prezydenta. To coś przerażającego: prezydent na siłę wszedł do Trybunału. Gdzie godność, gdzie szacunek, gdzie klasa. Inaczej wyobrażam sobie nie tylko osobę, ale też funkcję prezydenta”.
Profesor EWA ŁĘTOWSKA, była rzecznik praw obywatelskich:
„Jest mi ogromnie żal, że coś takiego się dzieje. Jest mi wstyd, że musimy być świadkami upadku autorytetu organu, który kiedyś był bardzo znaczącym elementem praworządności w Polsce”.
MARCIN MATCZAK, prawnik:
„Nie myślałem, że przyjdzie mi kiedyś bronić Święczkowskiego, ale ta podstawa prawna jest nieistniejąca z miliona powodów. Po pierwsze, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów TK jest uregulowana szczegółowo, więc nie można do niej stosować art. 19, który mówi o sprawach nieuregulowanych. Po drugie, z tej podstawy prawnej wynika, że Święczkowskiego zawiesił… Żurek (…). O ile minister sprawiedliwości sprawuje nadzór na sądami powszechnymi, nie może go sprawować nad TK – zwłaszcza że sędziowie TK podlegają zgodnie z art. 195 Konstytucji w zakresie sprawowania urzędu tylko konstytucji, a nie ustawom, jak sędziowie zwykli. Zawieszenie prezesa TK przez ministra sprawiedliwości jest więc działaniem bezpośrednio naruszającym z pięć przepisów konstytucji. Poza tym życzę powodzenia, jak władza się zmieni i ten precedens wobec prezesa i sędziów TK zacznie wykorzystywać nowy Ziobro (…). Podsumowując – akcja pod TK moim zdaniem grzebie ten organ i kwestię praworządności na dwie dekady. Zdjęcia uzbrojonej policji i interpretacje prawne, według których minister sprawiedliwości może usunąć z urzędu prezesa TK zarządzeniem, będą się odbijały potężnym, antypraworządnościowym refluksem przez lata”.
Prof. MACIEJ GUTOWSKI, konstytucjonalista:
„Sytuację oceniam ze smutkiem, obawą i raczej pesymistycznie. Nic z tego dobrego nie będzie. Do tej pory całkowicie nie miała racji Zjednoczona Prawica i to ją można było przede wszystkim obciążyć odpowiedzialnością za kryzys w Trybunale. Sędziów należało wybierać wtedy, kiedy kończyły się kadencje ich poprzedników, żeby zachować ciągłość w Trybunale. Ciągłość kadencji jest wartością konstytucyjną. Po drugie, należało na sędziów TK wybierać absolutnie najwybitniejszych konstytucjonalistów, niedotkniętych zasiadaniem w ławach rządowych, administracji czy kierowaniem stowarzyszeniami sędziowskimi. Potrzebne byłoby obniżenie poziomu emocji po obu stronach i powiedzenie sobie: chcemy doprowadzić do tego, żeby instytucje państwowe zaczęły funkcjonować. Niestety, nikogo takie podejście nie interesuje, bo to jest obliczone na awanturę polityczną pod wybory. Dlatego zamiast sądu konstytucyjnego będziemy mieli eskalację. Jeśli teraz ten Trybunał uzna jakieś ustawy PiS-owskie za niezgodne z konstytucją, to nawet jeśli one są niezgodne z ustawą zasadniczą, nikt tego nie uzna. A jeśli nie nikt, to przynajmniej połowa społeczeństwa”.
LECH WAŁĘSA, były prezydent RP:
„Panie Premierze Tusk nie mamy wyboru. Ojczyzna w potrzebie! Staję z Panem w pierwszym szeregu niezależnie od okoliczności. Wzywam przyjaciół z solidarnej walki do wsparcia naszych dążeń!”.
Prof. dr hab. JACEK CHLEBNY, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego:
„Z wielkim niepokojem odnoszę się do zdarzeń, które miały miejsce w Trybunale Konstytucyjnym, zwłaszcza obecności policji wokół jego siedziby oraz uniemożliwienie wejścia do Trybunału jego prezesowi i wiceprezesowi. Zdarzenia te miały charakter bezprecedensowy i budzą zasadnicze zastrzeżenia co do ich zgodności z podstawowymi zasadami państwa prawa. Jestem przekonany, że zbudowanie społecznego zaufania i autorytetu Trybunału Konstytucyjnego wymaga podjęcia pilnych działań. Dalsze utrzymywanie stanu, w którym orzeczenia Trybunału nie są publikowane, a w przestrzeni publicznej podnoszone są wątpliwości co do jego składu i władz, podważa zaufanie do państwa. Niezbędne jest osiągnięcie rzeczywistego kompromisu ponad podziałami politycznymi w celu przywrócenia autorytetu i wiarygodności Trybunału. Podejmowane działania nie mogą w żadnym razie budzić wątpliwości co do ich legalności – muszą być zgodne z obowiązującym porządkiem prawnym, w szczególności z poszanowaniem konstytucyjnie gwarantowanej niezależności Trybunału. Granice podejmowanych przez organy władzy działań stanowią zasady konstytucyjne oraz poszanowanie ludzkiej godności. Granice te zostały przekroczone. W trosce o demokratyczną przyszłość naszej Ojczyzny apeluję, aby wszystkie problemy związane z funkcjonowaniem sądów i trybunałów w Rzeczypospolitej Polskiej były rozwiązywane z poszanowaniem zasad konstytucyjnych oraz z zapewnieniem praw i wolności obywatelskich”.