Sprawca nie miał litości dla ofiary. Nieprzytomnego człowieka zaciągnął w stronę zbiornika wodnego i tam go podtopił, co spowodowało zgon. W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia policjanci zapukali do domu Gabriela A. Nie zdążył uciec, choć miał w planie wyjazd z Polski.
Bicie na oślep w amoku
Po zatrzymaniu od razu przyznał się do zabójstwa i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Najchętniej opowiadał o tym, że umówił się z kolegą Dawidem S. na wieczorne picie alkoholu, że kupili wódkę z napojami energetycznymi na stacji paliw jeszcze w południe, wymieszali to w jednej butelce i zostawili w jednym ze śmietników, żeby trunek schłodził się do wieczora.
Subskrybuj