R E K L A M A
R E K L A M A

Topa szuka wolności, Pazura przypomina o rachunkach. Filmówki i rozczarowania

Aktorzy najczęściej mówią słowami, które napisali dla nich inni. Dlatego tak rozczarowujące bywają wywiady, w których nagle słyszymy, co sami myślą. Czasem okazuje się, że odtwórcy wybitnych postaci prywatnie nie mają wiele ciekawego do powiedzenia.

Fot. Wikimedia

Gdyby aktorzy – a szerzej: filmowcy – mogli ukryć się za swoimi filmami, życie byłoby łatwiejsze. Oszczędziliby nam niejednego rozczarowania. Znani ludzie, mówiąc własnym głosem, nie zawsze okazują się równie interesujący jak grane przez nich postacie. Nie jest to regułą; zdarzają się miłe zaskoczenia. Wiele zależy też od pytań. Nawet erudyta może mieć problem z błyskotliwą odpowiedzią, gdy musi odpierać niemądre tezy. Trudno wtedy zebrać myśli i powiedzieć coś celnego.

Zaskakująco dobrze słuchało się rozmowy, która odbyła się na żywo podczas niedawnych Igrzysk Wolności. Gośćmi wydarzenia, zorganizowanego po raz trzynasty w Łodzi przez Fundację Liberté!, byli Bartłomiej Topa (59 l.) i Cezary Pazura (64 l.). Spotkanie poprowadziła dziennikarka TVN Kinga Burzyńska (49 l.), łącząc wdzięk z kompetencją – a to połączenie wciąż rzadkie. Rozmowa nosiła tytuł „Bez scenariusza, czyli co robisz, kiedy rzeczywistość zmienia zasady”.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-11-08

Plotkara