R E K L A M A
R E K L A M A

Mój Boże, jakże smutna jest nasza Rosja! „Gogol. Zagadka”

Ta parantela zrodziła się przypadkiem, gdy czytając solidną, historyczną bardziej niż literacką, biografię Mikołaja Gogola, znalazłem w pamięci zwierciadlane odbicie rosyjskiego pisarza w osobie francuskiego autora, markiza Astolphe’a de Custine. Obu fascynowała XIX-wieczna Rosja.

Fot. Wikimedia

De Custine odbył tam w 1839 roku podróż, a jego opis imperium pozostał świeży do dziś. Gogol (1809 – 1852), pochodzący z Ukrainy pisarz, stworzył dzieła czytane i wystawiane do dziś. Custine pokazał Europie Rosję, dystopijny kraj brutalnej tyranii, ciemnoty, nędzy i braku nadziei, publikując w formie listów z podróży dzieło „Rosja w roku 1839”. Gogol pokazał tę samą Rosję – Rosjanom. I choć zrobił to w formie komedii, to jednak śmiech zamierał widzom i czytelnikom na wargach. Stąd pochodzi cytowany znany zwrot: Z kogo się śmiejecie?

Krakowska autorka, znana z książek poświęconych Dzierżyńskiemu, Czechowowi, Dostojewskiemu, znawczyni kultury rosyjskiej XIX i XX wieku, tworzy portret twórcy, który prowokuje – więcej pyta, niż udziela odpowiedzi. Stąd podtytuł „Zagadka”, której notabene autorka nie rozwiązuje. Ponawia pytania, oświetlając je współczesnymi badaniami i opiniami. Niewiele uwagi poświęca artystycznej, literackiej stronie dramatów, opowiadań i powieści Gogola, zajmując uwagę czytelnika faktami i nowymi źródłami, nieznanymi szerzej, a w obecnej sytuacji politycznej wypartymi na margines uwagi.

Gogol był i pozostał zagadką głównie przez swą naturę. Jak wspominano go z nieżyńskiego gimnazjum,

sprawiał wrażenie chorego,

wymagającego troski dziecka. Chudy, skrajnie brzydki, oszpecony skrofułami (ropniami) chłopiec. „Prawie wszyscy wyszliśmy na korytarz, by sobie go pooglądać. Wokół oczu miał czerwone, opuchnięte obwódki, policzki i nos pokryte czerwonymi plamami, a z uszu ciekła mu ropa. Dlatego uszy miał ciasno obwiązane pstrokatą, kolorową chustką, co przydawało jego rachitycznej sylwetce komicznego wyglądu”. Trudno nie oprzeć się przewrotności tego opisu. Tragiczny wygląd budzący… śmiech. Uwypuklił to cytowany przez autorkę wybitny krytyk Dmitrij Mereżkowski: „Najbardziej powierzchowne wrażenie wyglądu Gogola jest niepokojące, niemal niesamowite, a jednocześnie zabawne, komiczne: złowieszcza karykatura; rozśmiesza innych i sam jest śmieszny”. Nakłada się na ten budzący kompleksy wygląd orientacja seksualna Gogola, który był kawalerem (dotkniętym klątwą onanizmu), a dziś badacze bez problemu rozpoznają w jego naturze cechy homoseksualizmu. Najsilniejsze emocje budzili w nim mężczyźni, co jego głęboka religijność wypierała, budząc głębokie poczucie winy.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-11-07

Henryk Martenka