R E K L A M A
R E K L A M A

Nie dali celnikom rady. Szmuglerzy z Hellady ukryli papierosy w… piecu

Polska firma stała za rekordową dystrybucją nielegalnych papierosów z Grecji do państw północnej Europy.Około 25 milionów złotych – tyle wyniosła czarnorynkowa wartość największej kontrabandy papierosów, znalezionej w dwóch ciężarówkach na tureckich numerach rejestracyjnych. Ładunek miał trafić do krajów UE, głównie do Niemiec i Skandynawii, i przynieść organizatorom dochód pozwalający w dostatku spędzić resztę życia. Kulisy sprawy przerastają wyobraźnię scenarzystów filmowych.

Rys. Katarzyna Zalepa

Rutynowa kontrola

Był wtorek, 6. dzień października, ciepły i pogodny wieczór na południu Europy. Dokładnie o godzinie 21.14 celnik pełniący służbę w miejscowości Kulata na granicy bułgarsko-greckiej zauważył, że od strony Salonik w kierunku Sofii jadą w konwoju dwie ciężarówki na polskich tablicach rejestracyjnych. Nie było w tym nic dziwnego, w końcu to jedna z głównych dróg handlowych, łączących Grecję z pozostałymi państwami Wspólnoty. Celnik postanowił poddać pojazdy rutynowej kontroli. Lizakiem wydał polecenie zatrzymania się. Obaj kierowcy zjechali na duży parking położony na poboczu drogi. Funkcjonariusz nakazał im obu wyjść z kabin z dokumentami. Ani zapis tachografu (urządzenie kontrolujące czas pracy zawodowych kierowców), ani dowody rejestracyjne, ani polisy ubezpieczeniowe nie wzbudziły podejrzeń. Także dokumenty przewozowe wydawały się spełniać wszystkie warunki. Wynikało z nich, że obaj kierowcy wiozą pionowe piece emaliowane. Miały zostać wyprodukowane w fabryce niedaleko miasta Kawala nad Morzem Egejskim. Stamtąd zaś dwa tiry zabrały je do Polski, żeby tutaj dowieźć do salonu w jednym z dużych miast, gdzie mogli je kupić ostateczni odbiorcy.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-11-07

Leszek Szymowski