R E K L A M A
R E K L A M A

Cybeprzestępcy wzięli na celownik lodówki. Problem pojawił się także w Polsce

Na przełomie października i listopada 2026 roku cyberprzestępcy wzięli na cel urządzenia AGD w całej Europie, w tym lodówki. Problem dotknął również Polski, gdzie służby wykryły 140 urządzeń podatnych na zdalne przejęcie kontroli przez hakerów.

Fot. Pexels

Lodówki są zagrożone

Według danych NASK i CERT Polska w kraju wykryto 140 urządzeń chłodniczych, które były podatne na cyberataki i dostępne bezpośrednio z internetu. Problem dotyczy przede wszystkim przemysłowych instalacji wykorzystywanych w supermarketach, hurtowniach i firmach zajmujących się dystrybucją żywności.

Wszystkie przedsiębiorstwa korzystające z zagrożonego sprzętu otrzymały ostrzeżenia. Jak poinformował wicepremier Krzysztof Gawkowski, większość z nich, czyli około 70 firm, szybko zastosowała się do zaleceń specjalistów i odłączyła urządzenia od publicznej sieci. Auchan potwierdził natomiast, że awarie systemów chłodniczych w trzech polskich sklepach były następstwem cyberataków.

Ataki odnotowano również w innych europejskich krajach. Ich celem padły sklepy sieci Carrefour, Netto i Intermarché m.in. w Szwecji, Estonii, Finlandii, Holandii oraz Niemczech. We Francji już w październiku cyberprzestępcy zaatakowali łącznie około 700 placówek handlowych.

Uderzenie w łańcuch dostaw

O nowym rodzaju zagrożeń związanych z cyberatakami poinformował również podczas konferencji prasowej Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski:

Dostaliśmy pierwsze informacje z Polski o tym, że mamy do czynienia z zupełnie nową formą cyberataku na infrastrukturę krytyczną łańcuchów chłodniczych w przemyśle spożywczym.

Ekspert wyjaśnił też, że cyberprzestępcy przejmują zdalną kontrolę nad sterownikami lodówek, zmieniając ich ustawienia tak, aby zamiast chłodzić, zaczęły podgrzewać przechowywane produkty.

Cyberataki na urządzenia chłodnicze odnotowano w co najmniej dziewięciu europejskich krajach. Kolejna fala ataków rozpoczęła się w nocy z 1 na 2 listopada 2026 roku. Hakerzy przejmują sterowniki lodówek i zdalnie podnoszą temperaturę nawet do 50 stopni Celsjusza. We Francji w systemach chłodniczych służby krwiodawstwa EFS ustawiono ją aż na 110 stopni.

W sklepach skutkiem takich działań jest psucie się żywności i konieczność jej utylizacji. Jak podkreśla szef CERT Polska Marcin Dudek, ataki nie wymagają zaawansowanych narzędzi – przestępcy wykorzystują słabe hasła i wieloletnie luki w zabezpieczeniach. Do części operacji przyznały się grupy Z-Pentest i NoName057(16), które twierdziły, że wykradły dane klientów i pracowników firmy Danfoss. Eksperci zalecają jednak ostrożność wobec tych deklaracji, ponieważ grupy mogą wyolbrzymiać swoje osiągnięcia w celach propagandowych.

Zachować zimną krew

Jak poinformował francuski tygodnik „Le Canard enchaîné”, w nocy z 1 na 2 listopada cyberatakiem została objęta również firma Coolworld, obsługująca francuską służbę krwiodawstwa EFS. Hakerzy przejęli kontrolę nad chłodniami w Burgundii i Franche-Comté, w których próbki krwi przechowywano w temperaturze -30°C, i zmienili ustawienia tak, by osiągnęły 110 stopni.

Resort zdrowia zapewnił, że nie doszło do zakłóceń w działalności placówek, ponieważ zagrożenie zostało szybko wykryte. EFS przekazała, że nieprawidłowy wzrost temperatury zauważył dyżurujący technik. W chłodniach znajdowały się nie tylko próbki krwi, ale również zamrożone osocze przeznaczone do transfuzji.

2026-11-06

SJS na podst. Salon24, TVN24, Interia