R E K L A M A
R E K L A M A

Dwukadencyjność w samorządach odrzucona. Sejm nie zgodził się na ustawę ludowców

Sejm nie przyjął projektu ustawy zakładającego zniesienie ograniczenia do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zmiana ta należała do najważniejszych postulatów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że jeśli propozycja nie uzyska poparcia, PSL podejmie działania na rzecz wprowadzenia limitu dwóch kadencji również dla posłów i senatorów.

Źródło: Sejm

Rozkład głosów

W czwartek Sejm zagłosował przeciwko nowelizacji Kodeksu wyborczego, która zakładała wycofanie ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, wprowadzonego przez rządy Zjednoczonej Prawicy osiem lat wcześniej.

W głosowaniu uczestniczyło 437 posłów. Projekt poparło 213 parlamentarzystów, 215 było przeciw, a dziewięciu wstrzymało się od głosu. Przeciwko zmianom opowiedzieli się wszyscy głosujący przedstawiciele PiS, Rozwoju Plus, Razem oraz Konfederacji Korony Polskiej. Za przyjęciem ustawy zagłosowali natomiast wszyscy obecni podczas głosowania posłowie PSL-Trzeciej Drogi. W pozostałych klubach nie było jednomyślności.

Większość posłów Koalicji Obywatelskiej poparła projekt, jednak czterech parlamentarzystów — Robert Dowhan, Klaudia Jachira, Franciszek Sterczewski i Małgorzata Tracz — zagłosowało przeciwko. W klubie Lewicy za ustawą opowiedziało się 12 posłów, sześciu było przeciwnych, a jeden wstrzymał się od głosu.

Różnice zdań wystąpiły również w Konfederacji: pięciu posłów poparło nowelizację, siedmiu zagłosowało przeciw, a czterech nie opowiedziało się po żadnej ze stron. W klubie Centrum projekt uzyskał poparcie 12 parlamentarzystów, podczas gdy dwóch było przeciw. Z kolei w Polsce 2050 za zmianami zagłosowało sześciu posłów, trzech je odrzuciło, a kolejnych trzech wstrzymało się od głosu.

Limit wprowadzono w 2018 roku

Nowelizacja przewidywała zniesienie zasady, zgodnie z którą osoby sprawujące urząd wójta, burmistrza lub prezydenta miasta przez dwie kadencje nie mogą ponownie kandydować na to samo stanowisko w danej gminie. PSL argumentowało, że to mieszkańcy powinni mieć decydujący głos w kwestii wyboru osoby zarządzającej samorządem.

Ograniczenie do dwóch kadencji wprowadzono w 2018 roku, podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tym samym czasie wydłużono kadencję władz samorządowych z czterech do pięciu lat. Do limitu nie zalicza się okresu pełnienia funkcji przed wyborami samorządowymi w 2018 roku.

W związku z obowiązującymi przepisami szczególne znaczenie będą miały wybory samorządowe planowane na 2029 rok. Jeśli obecne regulacje pozostaną bez zmian, osoby wybrane na stanowiska wójtów, burmistrzów i prezydentów miast zarówno w 2018, jak i w 2024 roku nie będą mogły ubiegać się o ponowny wybór na ten sam urząd w swojej gminie.

Ograniczenia również dla Sejmu i Senatu

Przed głosowaniem w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w przypadku odrzucenia projektu przez posłów lub zawetowania go przez prezydenta PSL podejmie działania na rzecz wprowadzenia ograniczenia do dwóch kadencji również dla posłów i senatorów.

Kosiniak-Kamysz podkreślał, że zasada ograniczenia liczby kadencji, obowiązująca samorządowców, powinna dotyczyć również parlamentarzystów odpowiedzialnych za tworzenie prawa. Zwracał przy tym uwagę, że wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla posłów i senatorów wymagałoby nowelizacji konstytucji.

2026-10-23

SJS na podst. Interia, TVN24