R E K L A M A
R E K L A M A

Saleta nie składa broni. Fani przesyłają mu słowa otuchy

Kiedyś boksował w ringu. Był jednym z najbardziej znanych bokserów, a potem też kickbokserów w Polsce. Teraz musi stawić czoła chorobie i stoczyć walkę o swoje zdrowie i życie. Na wieść o kłopotach fani sportowca pośpieszyli ze wsparciem. 

Przemysław Saleta /Źródło: YouTube

„Jestem w tej chwili w szpitalu, ale w porządku, znajdę chwilę na rozmowę, bo wszyscy myślą lub boją się, że umieram” – powiedział Przemysław Saleta (58 l.) dziennikarzowi Interii. Reporter nie był jedynym, który w ostatnich dniach dobijał się do sportowca z prośbą choćby o krótki komentarz. Media zainteresowały się byłym bokserem, gdy TVN podał informację, że Saleta będzie potrzebował przeszczepu nerki. Na razie sportowiec musi stawiać się do szpitala na dializy kilka razy w tygodniu. Ten wielki, niemal dwumetrowy facet, który zawsze w ringu imponował tężyzną fizyczną, udowadnia, że kłopoty ze zdrowiem mogą dopaść każdego. Dzięki nowoczesnym procedurom medycznym coraz więcej chorób na szczęście można wyleczyć. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-10-24

Plotkara