Europa weszła na wagę. Dla jednych był to poranny rytuał, dla innych chwila prawdy, której woleliby uniknąć. We wrześniu 2026 roku Eurostat opublikował dane dotyczące masy ciała mieszkańców Unii zebrane za miniony rok. Wynik trudno nazwać lekkim, skoro 16,3 proc. osób w wieku 18 lat i więcej spełnia kryterium otyłości, tzn. ma BMI wynoszące co najmniej 30. Kolejne 35,4 proc. znajduje się w przedziale BMI od 25 do poniżej 30, określanym przez Eurostat jako stan przed otyłością. Łącznie oznacza to, że problem nadmiernych kilogramów dotyczy większości dorosłej populacji Unii. Wskaźnik BMI oblicza się, dzieląc masę ciała w kilogramach przez kwadrat wzrostu w metrach. To proste narzędzie, które sprawdza się przy porównywaniu całych populacji, ale ma ograniczenia: nie odróżnia mięśni od tkanki tłuszczowej i nie pokazuje, gdzie tłuszcz odkłada się w organizmie. Dlatego w praktyce klinicznej lekarze patrzą też na obwód talii, ciśnienie tętnicze, poziom glukozy i profil lipidowy pacjenta.
Subskrybuj