R E K L A M A
R E K L A M A

Dziennikarz a konstytucja. Czy doszło do przekroczenia granicy?

W drugiej połowie września prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił, że z powodu kłamstw na temat jego i jego administracji zabrania dziennikarzom CNN, MS NOW i portalu Politico wstępu do Białego Domu. Ze skutkiem natychmiastowym. W tym samym czasie Miłosz Kłeczek z TV Republika dostał zakaz wchodzenia do naszego Sejmu.

Źródło: YouTube

Mam wrażenie, że Trump, wykluczając dziennikarzy z Białego Domu, domniemywał jednocześnie, że nie mają oni też prawa pojawiać się w jego obecności w żadnym miejscu na świecie. Dlatego, zaskoczony obecnością dziennikarki CNN Kaitlan Collins w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych, stwierdził: „Nie powinno was tu być”. Dziennikarka zrewanżowała się zdecydowaną ripostą, a nagranie z tą wypowiedzią podbiło sieć.

W Stanach Zjednoczonych sądy działają jednak równie szybko jak administracja prezydenta i w następnym tygodniu sąd zablokował decyzję Trumpa oraz nakazał przywrócenie akredytacji dziennikarzom co najmniej na dwa tygodnie. Sędzia uznał, że zakaz wstępu dziennikarzom jest prawdopodobnie niezgodny z konstytucją i zobowiązał administrację Białego Domu do podporządkowania się wyrokowi. Dziennikarze CNN, MS NOW i Politico wrócili na miejsce pracy, a Trump przegrał z dziennikarzami – na razie na dwa tygodnie. Sprawa wróci do sądu i można przypuszczać, że finał niekonstytucyjnego zachowania prezydenta w stosunku do dziennikarzy w przyszłości może mieć wpływ na relacje władzy z mediami w USA.

Minister Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu, prezydentem nie jest, ale zachowując się co najmniej jak Trump, wstrzymał Miłoszowi Kłeczkowi pozwolenie na wstęp do Kancelarii Sejmu. Powodem była „chuligańska prowokacja”, jakiej dopuścił się pracownik TV Republika. W czasie posiedzenia Sejmu, na galerii sali plenarnej, gdzie Karolina Opolska z TVP rozpoczynała wywiad z Adrianem Witczakiem, posłem Koalicji Obywatelskiej, przed kamerę wtargnął Kłeczek, namawiając widzów do udziału w manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jego zachowanie doprowadziło do sprzeczki, którą usiłował uciszyć prowadzący obrady wicemarszałek Krzysztof Bosak. Straż marszałkowska wyprowadziła reportera z sali obrad, ale okazało się, że poseł Witczak też jest bojownikiem walczącym do końca i to na jego wniosek, w piśmie skierowanym do Kancelarii Sejmu, minister Siwiec wydał Kłeczkowi zakaz wstępu do Sejmu.

Kłeczek nie jest reporterem z mojej bajki. Jego nibydziennikarstwo dalece odbiega od zasad Karty Etycznej Mediów. Arogancja, buta, kłamstwa to jego wizytówka. Tamto chuligańskie zachowanie nie jest pierwszym i, jak sądzę, ostatnim w wykonaniu Kłeczka. Ale to nie powód, by przedstawiciela TV Republika pozbawiać prawa dostępu do informacji. Wybryki chuligańskie można karać inaczej. Wydając zakaz wstępu do Sejmu, minister Siwiec zapomniał o konstytucji. 

2026-10-07

Andrzej Maślankiewicz