2 października, podczas rozmowy z brytyjskim politykiem Jacobem Rees-Moggiem, amerykański publicysta Tucker Carlson podważał zasadność brytyjskiego udziału w obronie Polski w 1939 roku. Sugerował, że przystąpienie Wielkiej Brytanii do wojny było błędną decyzją, a niemiecka agresja na Polskę nie była pozbawiona przyczyn.
Hitler mówił, że 15 proc. Polski to dawne Niemcy i przyznano je Polsce w traktacie wersalskim – stwierdził w wywiadzie Carlson.
Publicysta odwoływał się przy tym do argumentacji Hitlera dotyczącej terenów, które przed I wojną światową należały do Niemiec, a następnie znalazły się w granicach Polski na mocy postanowień traktatu wersalskiego.
Klich wypunktował Carlsona
Na te słowa 5 października odpowiedział przedstawiciel polskiej ambasady w Waszyngtonie Bogdan Klich. W skierowanym do Carlsona liście otwartym wezwał go do publicznego wycofania się z wypowiedzi dotyczących odpowiedzialności za rozpoczęcie II wojny światowej oraz do przeprosin za sposób, w jaki odniósł się do pamięci ofiar nazistowskiego terroru.
Klich uznał argumentację amerykańskiego publicysty za próbę usprawiedliwiania niemieckiej napaści na Polskę.
To twierdzenie stanowi kolosalną zniewagę dla milionów ofiar nazizmu, w tym setek tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli lub zostali ranni podczas wyzwalania Europy spod okupacji III Rzeszy – napisał Klich.
W trakcie tego samego wywiadu Carlson pytał również o przyczyny, dla których Wielka Brytania zdecydowała się walczyć z nazistowskimi Niemcami. Klich wskazał w odpowiedzi, że nawet gdyby Londyn i Paryż nie wypowiedziały wojny III Rzeszy, oba państwa ostatecznie znalazłyby się pod niemieckim atakiem.
Polski dyplomata zarzucił Carlsonowi, że korzystając z przysługującego mu prawa do swobodnego wyrażania opinii, przedstawia narrację wybielającą działania Adolfa Hitlera. Jego zdaniem publicysta posłużył się przy tym nieprawdziwymi twierdzeniami i zniekształcił ustalenia wynikające z dokumentów historycznych.
W swoim piśmie Klich przywołał również szerszy kontekst wydarzeń poprzedzających wybuch II wojny światowej. Zaapelował o natychmiastowe wycofanie się z wypowiedzi, które uznał za fałszywe i uwłaczające pamięci ofiar wojny.
Historii nie wolno fałszować. Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtórzenie – podsumował Klich.
Reakcja Sikorskiego
Do wypowiedzi Carlsona odniósł się także wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Polityk zwrócił uwagę na dobre relacje amerykańskiego publicysty z polskim środowiskiem suwerenistycznym oraz przypomniał, że Carlson wcześniej przeprowadził ekskluzywny wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą.
Przypominam, że to ulubieniec naszych suwerenistów, który dostąpił zaszczytu ekskluzywnego wywiadu z Prezydentem Dudą. Frajerstwo naszej prawicy wobec swoich patronów nie zna granic – stwierdził szef MSZ.
Duda rozmawiał z Carlsonem w 2021 roku.