R E K L A M A
R E K L A M A

Skandal na maturze! Ta sama praca, trzy oceny…

Co piąta praca maturalna skierowana do weryfikacji kończy się podwyższeniem oceny. Jeden z absolwentów nie zdał, ponieważ egzaminator źle policzył słowa w jego wypracowaniu. Zabrakło mu dwóch. Po odwołaniu okazało się, że uczeń przekroczył wymagane minimum o trzy słowa.

Źródło: Bing

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE) Robert Zakrzewski tłumaczy, że błędu nie wychwycono, bo zadania pisemne sprawdzają różni egzaminatorzy, a następnie kontrolują je wyrywkowo różni weryfikatorzy. Mimo wszystko jedna pomyłka może przejść przez cały system.

Podczas matury z chemii uczniowie mieli wskazać związek chemiczny, który w określonych warunkach reaguje z wodorotlenkiem miedzi. Wśród możliwych odpowiedzi zamiast tripeptydu znalazł się dipeptyd. Ten drugi nie dawał jednak reakcji, o którą pytano. Maturzysta miał więc wybór: zaufać swojej wiedzy i uznać, że zadania nie da się rozwiązać, albo wskazać odpowiedź nieprawidłową z punktu widzenia nauki, choć prawdopodobnie oczekiwaną przez autorów pytania. CKE po zgłoszeniu błędu unieważniła zadanie i przyznała punkt wszystkim zdającym.

– To była literówka – mówi Zakrzewski. Jednak Damian Mickiewicz, doktor nauk chemicznych, autor podręczników i były współpracownik Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi, nazwał ten błąd skandalem – arkusz maturalny to dokument państwowy, więc nie powinny trafiać do niego szkolne błędy. Podał też przykłady błędów w zadaniach opartych na doświadczeniach, których wykonanie w prawdziwym laboratorium byłoby niemożliwe albo wręcz niebezpieczne.

Sporo zamieszania wywołują zasady oceniania wypracowań. Poloniści w liście otwartym napisali, że maturzysta może poprawnie zrealizować temat, wykazać się znajomością literatury i przeprowadzić dojrzałą analizę, a mimo to stracić część punktów z powodu wymagań, których nie zapisano wprost w poleceniu. Jedna praca może też zostać oceniona inaczej przez różnych egzaminatorów. W przywołanym przez polonistów przypadku trzy niezależne oceny tej samej pracy różniły się o kilkanaście punktów.

CKE zapewnia, że egzaminatorzy są szkoleni, pracują według tych samych kryteriów, a ich oceny są kontrolowane. Jednak, jak mówią poloniści, kryteria się zmieniają, dlatego podobne prace mogą być oceniane inaczej w kolejnych latach. 

2026-10-04

EW na podst.: Aleksandra Pezda. Błędy dojrzałości, „Newsweek”, nr 39/2026