R E K L A M A
R E K L A M A

Koniec wakacji. Zango Bar, czyli podróż zaczyna się w Paryżu

„Zango bar” w sercu Paryża, w pierwszej dzielnicy miasta, przy Łabędziej ulicy. W salach regały z setkami przewodników turystycznych, mapy świata w dużym formacie, książki, pisma podróżne. „Jesteśmy wierni duchowi podróży” – czytam w menu. Zamawiam danie „Marco Polo” i piwo „Belzebub”.

Fot. Leszek Turkiewicz

Czekając na Blanche Belzébuth, spienionego demona z beczki, czytam, że światowa organizacja turystyki doliczyła się ponad miliarda międzynarodowych podróży rocznie i że od lat najczęściej odwiedzanym krajem świata pozostaje Francja, do której zjechało ponad 100 milionów turystów (druga jest Hiszpania, trzecie są Stany Zjednoczone). Co piąty z nich odwiedził Paryż. Najczęściej w sierpniu, w miesiącu, w którym Paryżanie oddają swoje miasto we władanie obcokrajowcom, a sami gdzie indziej szukają podróżnych wrażeń. Ale w Zango jest już chyba więcej Paryżan niż turystów – znak, że wakacje się kończą. Przy Adventure Cafés lub Cartography Cafés grzebią w pamięci miejsca, z których wrócili, a po butelce wina albo odrobinie rumu wyznaczają trasy kolejnych podróży na mapach świata należących do wystroju lokalu.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-09-05

Leszek Turkiewicz