Wasi drodzy przyjaciele i przyjaciółki dzwonią, że wpadną do nas za dwie godziny, a wy właśnie wychodzicie z biura. Klops? Nie – tylko pytanie, co dla nich przygotować. W lodówce warto mieć ziemniaki, awokado, a o tej porze roku także arbuza i grecki serek, czyli fetę, bo przypraw nam przecież nie brakuje. Dobrze mieć też inne owoce sezonowe, choćby fruit de passion, niefortunnie tłumaczone jako „owoce namiętności”, choć to owoce Męczennicy Pańskiej – misjonarzom, którzy przywieźli je z Ameryki Łacińskiej, skojarzyły się z Męką Pańską. Potocznie: marakuja.
Subskrybuj