R E K L A M A
R E K L A M A

Książę, redaktor, mąż stanu. Wspomnienie Giedroyca

Choć trwa Rok Jerzego Giedroycia, ustanowiony decyzją Senatu RP, to o 120. rocznicy jeg urodzin, 27 lipca, zapomniano. Czy dlatego, że stał się wstydliwym lustrem polityków? Polityków zaślepionych partyjnym interesem zdobywania i utrzymania władzy, robiących politykę pod sondaże, algorytmy, bańki mediów społecznościowych, a nie kierujących się polską racją stanu. Bardziej dbających o popularność niż interes państwa, unikających niepopularnych decyzji, bo działających w kategoriach najbliższych wyborów. Schlebiają swym wyborcom, odwołując się do emocji, które pobudzają, by z korzyścią dla siebie nimi sterować, co wymaga działania w trybie niekończącej się kampanii wyborczej prowadzącej do społecznej polaryzacji. Rodzące się w ten sposób konflikty napędzają ich przebiegłość, małostkowość, wyrachowaną obłudę.

Zdjęcie z archiwum Stowarzyszenia Instytut Literacki Kultura: Jerzy Giedroyc i Józef Czapski podczas Kongresu Wolności Kultury. Berlin 1950

Dziś, w czasie narastającego chaosu politycznego, wojny za naszą granicą i zaistniałego napięcia polsko-ukraińskiego, potrzeba nam innych polityków – odważnych, bezkompromisowych, głuchych na pochwały. Perspektywicznie podchodzących do rzeczywistości politycznej, z chłodnym realizmem, a nie z niebezpieczną histerią wyzyskujących tragiczną przeszłość dla koniunkturalnych celów. Przykładem polityka z misją, wręcz obsesyjnie kierującego się interesem Polski, był Giedroyc, więc przy okazji jego urodzin oraz 80. rocznicy założenia Instytutu Literackiego zajrzyjmy choćby wspomnieniem, do domu „Kultury” w podparyskim Maisons-Laffitte. Tam w jego gabinecie napis: Cisza, toniemy, pochodzący z okładki ostatniego wydania Le Combat, pisma współtworzonego przez Camusa. Na biurku, podarunku z Hôtelu Lambert, zdjęcie Czartoryskiego, Piłsudskiego, Mieroszewskiego.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-08-05

Leszek Turkiewicz