R E K L A M A
R E K L A M A

Tydzień z życia gwiazd. Doda ruszyła z własnym campem

Co wydarzyło się w zeszłym tygodniu w życiu polskich gwiazd i celebrytów? Zbiór informacji znajdziesz poniżej.

Dorota Rabczewska /Źródło: YouTube

Doda ruszyła z własnym campem

Doda (42 l.) zdecydowała się na organizację obozu sportowego – Doda Mega Camp. Wydarzenie promowane jest hasłem „Twój reset. Twoja siła. Twój moment”. Uczestniczki zameldowały się w pięciogwiazdkowym hotelu usytuowanym na skale przy brzegu Jeziora Rożnowskiego. Za pięciodniowy pobyt trzeba było zapłacić 7500 złotych. Jeśli ktoś chciał mieć jednoosobowy pokój, musiał liczyć się z wydatkiem rzędu 10 000 złotych. Nie od dziś wiadomo, że takie campy organizują również Anna Lewandowska i Ewa Chodakowska. Reporter Plotka zapytał Dodę o to, czy sprawdzała ceny konkurencyjnych campów i czy przyglądała się ich ofercie. – Tak, orientowałam się, jakie są ceny rynkowe. Wiem też, co mają w swojej ofercie i zdaję sobie sprawę, że mam dwa razy więcej albo trzy – stwierdziła z dumą piosenkarka. Następnie opowiedziała o uczestniczkach. – Od samego początku mamy 60 uczestniczek. Więcej nie dałybyśmy rady ze względu na to, że chcemy z trenerkami i z osobami, które biorą odpowiedzialność właśnie za ich progres mentalno-merytoryczny w różnych kwestiach, po prostu skupić się na każdej z nich. A jak miałam 800 osób w kolejce do kolejnego campa, to naprawdę do głowy by mi nie przyszło, żeby robić większe campy – przyznała. W dalszej części rozmowy Doda powiedziała, że ma powód, by nie przyjmować większej liczby uczestniczek. – Niektóre osoby, które przyjeżdżają do nas, były również na campach osób, o których wspomniałeś – zwróciła się do reportera. – Głównym problemem tych campów było to, że było tam za dużo osób. Był za duży chaos – skwitowała.

Akop Szostak nie był sam

Wygląda na to, że w życiu Akopa Szostaka (37 l.) znów pojawiła się „ta jedyna”. Tym razem przybył na galę FAME x Superbet w towarzystwie niejakiej Oli Okrzesik (28 l.). Co ciekawe, kobieta nie jest anonimowa, bo wcześ niej dała się już poznać rodakom ze szklanego ekranu – była gwiazdą 17. edycji imprezowego formatu „Warsaw Shore”, donosi Pudelek. Dziś spełnia się jako influencerka i obserwuje ją aż 180 tysięcy osób. W międzyczasie trochę działała jako modelka, a jej obecność na wydarzeniu freak fightowej federacji też nie jest przypadkowa, bo brała udział w gali Prime MMA. Sama o byciu częścią „ekipy z Warszawy” pisała na Instagramie tak: – Cieszę się, że moja postać mogła dalej robić to, co potrafi najlepiej – wywoływać emocje, zwłaszcza te skrajne. Niezależnie od tego, czy ktoś mnie już znał, czy dopiero poznawał – jedno jest pewne: obojętnie nie było nigdy. Były momenty śmiechu, były wpadki, cytaty, które żyją własnym życiem, i ludzie, z którymi działo się wszystko naraz. Nie żałuję ani jednej minuty. Jak długo imprezowa Ola zagości u boku popularnego trenera, czas pokaże.

Nergal przyłapany z dzieckiem

Jakiś czas temu plotkowało się, że Nergal – a właściwie Adam Darski (49 l.), bo tak nazywa się członek black deathmetalowego zespołu Behemoth – został ojcem. Plotki te podgrzewał Kuba Wojewódzki, który w swojej kolumnie w „Polityce” pisał o tym, że rodzina muzyka się powiększy. Jest. Nareszcie. Adam „Nergal” Darski, przywódca mrocznej siły o nazwie Behemoth, zostanie ojcem. Fani już wysyłają prezenty dla potomka. Hitem jest Biblia, która się cicho drze – mogliśmy przeczytać w lutym 2025 roku. Internauci nie do końca wierzyli prezenterowi. Portal Jastrząb Post skontaktował się więc z muzykiem, by ten skomentował słowa Wojewódzkiego. – Tyle plotek jest na różne tematy. (…). On ma bujną wyobraźnię – mówił wówczas Darski, ucinając spekulacje na temat tego, że został ojcem. Plotki przycichły, aż do teraz. Paparazzi przyłapali bowiem muzyka w restauracji, a później na plaży w Sopocie. Nie był sam – towarzyszyła mu ukochana i… syn. Chłopiec, który uczy się chodzić, miał na sobie uroczy biało-szary kapelusz oraz czarne szorty. Na ujęciach, które trafiły do sieci, widać, jak Darski opiekował się maluchem. Chodził z nim brzegiem plaży, trzymając za dłonie, a także tworzył rzeźby z piasku. Cała rodzina wyglądała na zadowoloną i szczęśliwą.

Magda Gessler ujawniła swoją dietę

Magda Gessler (73 l.) nie ukrywa, że stosowała w życiu wiele diet. Swego czasu udało jej się zrzucić aż 12 kilogramów. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wyznała, że pomogła jej specjalna dieta oparta na jednym produkcie. Chodzi o… pomidory. – Zapraszam na dietę pomidorową. Ona naprawdę odchudza, wystarczy na mnie spojrzeć. Pomidor jest bardzo zdrowy, im bliżej lata, tym będzie cudowniejszy. Jest to wspaniałe, cudowne jedzenie z ekologicznych produktów antyrakowych zdobytych na polskiej ziemi – wyjawiła. Dieta oparta na pomidorach to wynik pracy jej syna Tadeusza Müllera. Jednocześnie Gessler przyznaje, że jest sporo grup produktów, których unika, aby zdrowo żyć. Jednym z nich są napoje wysokoprocentowe. – (…) I nie piję żadnych napojów z procentami. Chyba że są jakieś okazje, ale raczej odkładam wysoko na półkę. Z tego powodu, że jednak to jest cukier – mówi restauratorka. Podróżując po Polsce, w hotelowych restauracjach Gessler ma również swoje stałe menu. – To są przede wszystkim jajka na miękko, soki grejpfrutowe, ciepła woda, bardzo dobra mocna parzona kawa. Lubię wędzoną szynkę – jeden plasterek, biały ser, dobre pomidory (…), lubię naleśniki, bo mogę sobie rano na nie pozwolić, jeśli croissant nie jest odmrażany, to ubóstwiam, ale nienawidzę odmrażanego pieczywa – wyznała.

Margaret wierzy w magię

Margaret (35 l.) jest obecna w show-biznesie od lat. Wokalistka znana jest nie tylko z kilku wylansowanych przez siebie hitów, ale także z niekonwencjonalnego podejścia do życia. Na koncie ma między innymi szamański ślub. Podczas wizyty w podcaście „Bliskoznaczni” Margaret podzieliła się interesującym przemyśleniem na temat magii, zauważa Pudelek. – Ja też wierzę w magię, bo kilka razy miałam tego typu sytuacje i to jest chyba o tym, że jak w coś bardzo wierzysz, to po prostu to się ziszcza. Słuchajcie, miałam taką przypałową sytuację i po prostu siłą swojego mózgu zawróciłam samolot. Do dziś nie wiem, jak ja to zrobiłam – zaczęła opowieść. W dalszej części wypowiedzi przeszła do opisu sytuacji. Zrelacjonowała, że była spóźniona na samolot. Mimo to wparowała na lotnisko i próbowała się dostać na pokład. – (…) Samolot jest na pasie startowym. Tanie linie. Ja wbiegam, tu paszport i mówię: „Dobra, szybciutko, szybciutko, bo samolocik zaraz leci”. Ta pani, że jesteśmy spóźnieni (…). Ja mówię: „Piotrek, szybko” i tam go jeszcze opieprzam – energicznie relacjonowała. Margaret przyznała, że ludzie na pokładzie na nich buczeli, ale ona początkowo nie wiedziała, dlaczego. Dopiero wtedy, po sugestii towarzysza wyprawy, zerknęła na bilet i okazało się, że samolot miał odlecieć godzinę wcześniej. Na zakończenie wypowiedzi wokalistka stwierdziła, że kilka razy zdarzyło jej się w taki sposób zmienić rzeczywistość. 

2026-07-21

Małgorzata Kopeć