R E K L A M A
R E K L A M A

Okrągły jubileusz. „Teleexpress” ma 40 lat

O Józefie Węgrzynie, dziennikarzu tysiąca pomysłów, dziś wspomina się rzadko albo wcale. Najczęściej wypomina mu się, że w stanie wojennym był zastępcą redaktora naczelnego „Dziennika Telewizyjnego”. Rzadziej pamięta się, że jak na tamte czasy tworzył telewizję nowoczesną, robioną dla ludzi.

Fot. fragment intra programu

To Węgrzyn stał za „Panoramą Dnia”, „Którędy do przodu”, „Telewizją Nocą”, telenowelami „W labiryncie” i „Blondynka”, a także programem „Jaka to melodia?”, który powstaje do dziś. „Panorama Dnia”, będąca alternatywą dla sztywnego „Dziennika Telewizyjnego”, biła rekordy oglądalności – śledziło ją nawet 28 mln widzów.

„Teleexpress” także był jego dzieckiem, choć pomysł stworzenia krótkiego serwisu informacyjnego dla młodszych widzów wyszedł od ówczesnych władz. Węgrzyn zaproponował program dynamiczny, zwięzły i nowatorski. Pierwsze wydanie wyemitowano 26 czerwca 1986 roku. Ekspresowo zdobyło 20 – 21 mln widzów. Władza nowy program chwaliła, ale pełnym zaufaniem go nie obdarzyła. W około 90 procentach był nagrywany i emitowany z taśmy, a każdą informację skrupulatnie kontrolowała cenzura. Zdarzało się, że materiały zdejmowano z anteny na kilka minut przed emisją o 17.15. Twórcy w pośpiechu musieli wypełniać powstałe luki.

Po czterdziestu latach nadawania, z zaledwie piętnastodniową przerwą, Telewizja Polska hucznie świętuje jubileusz „Teleexpressu”. Były tort, tańce i fajerwerki. Obchody rozpoczęły się „Zjazdem 40-latków” na opolskim rynku. Udana impreza z udziałem dziennikarzy i publiczności otworzyła letnią trasę programu, która zakończy się 30 sierpnia w Krynicy Morskiej. Nieprzypadkowo – właśnie tam znajduje się ulica „Teleexpressu”. Po czterech dekadach „Teleexpress” wrócił do swoich korzeni. Nadal jest nadawany na żywo, pozostaje dynamiczny, prowadzony z dystansem i lekkością. Zachowano jego najbardziej rozpoznawalne elementy, m.in. kącik muzyczny zapoczątkowany przez Marka Sierockiego i Hirka Wronę. Zmieniły się za to realia polityczne – i na szczęście zniknęła cenzura. Maciej Orłoś, od lat twarz programu, po powrocie zachował swój styl: rzeczowość, sympatię do widzów, odrobinę swobodnej rozmowy i charakterystyczny uśmiech. To wciąż dobrze się ogląda. Pozostali prowadzący, choć mniej doświadczeni, również trzymają poziom.

W 2026 roku „Teleexpress” ogląda w TVP1 od 1,1 do 1,4 mln widzów. Łącznie z emisją w TVP Info i TVP Polonia widownia przekracza 2 mln. Wśród programów informacyjnych pozostaje jednym z liderów oglądalności. 

2026-07-11

Andrzej Maślankiewicz