R E K L A M A
R E K L A M A

Zastrzyk odmładzający. Pionierska próba cofnięcia biologicznego zegara

Po raz pierwszy w historii medycyny ktoś odważył się sprawdzić, czy proces starzenia można choć częściowo odwrócić. Nie tylko zatrzymać, lecz cofnąć tak, by ludzkie komórki odzyskały utraconą młodość. Jest to możliwe, jeśli dostaną właściwą „instrukcję obsługi”, twierdzą naukowcy z amerykańskiej firmy biotechnologicznej Life Biosciences, którzy opracowali rewolucyjną terapię ER-100. Przetestowali ją już na zwierzętach. Efekty były bardzo obiecujące. Teraz uczeni z Bostonu przystąpili do badań klinicznych na ludziach. Wybrano kilkunastu pacjentów. 9 czerwca pierwszemu z nich podano odmładzający zastrzyk. – To ważny moment dla dziedziny biologii starzenia się – mówi David Sinclair, współzałożyciel Life Biosciences, profesor genetyki w Harvard Medical School.

Fot. Flickr

Działanie terapii bazuje na tak zwanym częściowym przeprogramowaniu epigenetycznym. Wszystkie komórki naszego organizmu zawierają ten sam materiał genetyczny, czyli DNA. O tym, że jedne z nich stają się komórkami skóry, inne jelit, a jeszcze inne neuronami, decyduje skomplikowany system biologicznych włączników i wyłączników kontrolujących aktywność genów. To właśnie kod epigenetyczny, który ulega zmianom pod wpływem wielu okoliczności – upływu czasu, chorób, urazów, stylu życia. Według ekspertów część problemów związanych ze starzeniem wynika z utraty informacji. Terapia ER-100 ma pomóc w ich odzyskaniu. Wykorzystuje trzy białka działające jak przycisk „reset”. Nie zmieniają one DNA, ale pomagają komórkom wrócić do młodzieńczego sposobu funkcjonowania.

Inspiracją dla tej metody były badania japońskiego naukowca Shinyi Yamanaki, laureata Nagrody Nobla z 2012 roku. Naukowcy z Life Biosciences wykorzystali trzy z czterech tzw. czynników Yamanaki, rezygnując z jednego, który wiąże się z podwyższonym ryzykiem nowotworów. Terapia dostarczana jest do ludzkiego ciała za pomocą zmodyfikowanego wirusa przenoszącego odpowiednie instrukcje. Co ciekawe, cały proces można kontrolować za pomocą powszechnie stosowanego antybiotyku – doksycykliny. Dopóki pacjent przyjmuje antybiotyk, mechanizm jest aktywny. Po jego odstawieniu zostaje wyłączony. Obecne badania kliniczne dotyczą nie całego organizmu, lecz wyłącznie oczu. Terapia jest testowana u pacjentów cierpiących na jaskrę oraz schorzenie zwane udarem oka. W obu przypadkach dochodzi do uszkodzenia komórek odpowiedzialnych za przekazywanie informacji wzrokowych do mózgu. Dzisiejsza medycyna potrafi jedynie spowalniać rozwój tych chorób, nie umie cofnąć już powstałych zniszczeń. Naukowcy liczą, że ER-100 zatrzyma proces degeneracji wzroku, a przede wszystkim przywróci komórkom część utraconych funkcji.

Jednak entuzjazm musi iść w parze z ostrożnością. Częściowe przeprogramowanie epigenetyczne nigdy wcześniej nie było testowane na ludziach, dlatego jedną z najważniejszych kwestii pozostaje bezpieczeństwo. Naukowcy będą uważnie obserwować, czy u pacjentów nie pojawiają się oznaki niekontrolowanego wzrostu komórek lub inne nieprzewidziane skutki uboczne. Możliwe są dwa scenariusze. W pierwszym badania potwierdzą skuteczność i bezpieczeństwo metody, otwierając wrota do „odmładzania”. W drugim może się okazać, że korzyści są niewielkie albo ryzyko zbyt duże, by stosować tę technologię na szeroką skalę. Świat nauki patrzy w przyszłość z optymizmem. Wstępne wyniki testów zostaną ocenione po sześciu miesiącach. Pełna obserwacja uczestników potrwa nawet pięć lat. Jeśli leczenie okaże się bezpieczne i skuteczne, rozpoczną się testy z udziałem większej liczby ludzi. Life Biosciences zamierza zająć się również odmładzaniem innych narządów, między innymi wątroby. ER-100 mogłaby znaleźć zastosowanie także w chorobach neurodegeneracyjnych, jak alzheimer czy parkinson. Chociaż zdecydowanie za wcześnie, by mówić o pokonaniu starości, a droga do terapii odmładzających będzie długa, zastrzyk podany pierwszemu pacjentowi już przeszedł do historii. 

2026-07-02

(EW) Na podst.: Euronews, msn.com