Od początku wojny sytuacja Rosjan na tym zagarniętym w 2014 roku terytorium nigdy jeszcze nie była tak trudna. W nocy z 23 na 24 czerwca zniszczony został kluczowy most kolejowy nad Kanałem Północnokrymskim, mocno uszkodzony w poprzednim ataku. Inny most, Kerczeński, łączący Krym z Półwyspem Tamańskim poprzez Cieśninę Kerczeńską, otwarty w 2018 roku, miał stać się symbolem rosyjskiego panowania nad zdobytym lądem. Nie przynosi jednak okupantom znaczących korzyści. Jak poinformowali eksperci na łamach niezależnego rosyjskiego dziennika „Novaya Gazeta”, transport wojskowy praktycznie nie istnieje, ciężarówki nie są wpuszczane, a nawet pociągi z paliwem nie mogą tędy przejeżdżać. Co więcej, most jest zamknięty przez wiele godzin z powodu ukraińskich ataków.
Subskrybuj