Z kolei na naszej liście OLiS w kategorii albumów strumieniowych króluje hiphopowy krążek „Nie dla wszystkich”, którego bohaterami są Majki (ukrywający swoją twarz pod kominiarką) oraz Major SPZ, a na liście płyt fizycznych przewodzą Paluch i Chris Carson z longplayem „PCC 3.0”.
W Wielkiej Brytanii też najlepiej sprzedaje się płyta Rodrigo, na drugim miejscu jest longplay „The Essential” z hitami Michaela Jacksona, a pierwszą trójkę zamyka Harry Styles z longplayem „Kiss All the Time. Disco Occasionally”, czyli „Pocałunek zawsze. Disco okazjonalnie”. Wiemy więc, że tam także stare przeboje, nawet te disco, są w modzie.
Zatem wielu wykonawców i cała gama stylów, a wszystko na topie. Zabrakło jedynie rocka, ale w Wielkiej Brytanii na dziewiątym miejscu jest. Wprawdzie w łagodnej odmianie, bo w postaci składanki hitów Fleetwood Mac („50 Years – Don’t Stop”), ale to kolejny dowód na to, że żaden styl obecnie szczególnie się nie wybija. Przynajmniej na świecie, bo melomani w Polsce, głównie młodzi, rozkochali się w na wskroś wulgarnych, czasami wręcz kloacznych, rytmicznych rymowankach. Trudno jednak im zabronić. Niech każdy słucha takiej muzyki, jaką lubi.
Iron Maiden wciąż przyciąga
A skoro grupa Fleetwood Mac przy pomniała o rocku, to pora zaprezentować przedstawiciela tego stylu, którym jest brytyjska heavymetalowa formacja Iron Maiden. Skąd przymiotnik „heavy” („ciężki”) i rzeczownik „metal” w nazwie stylu? Bo muzyka brzmi, jakby produkowano ją w kuźni. Miewa – owszem – łagodniejsze momenty, ale na ogół mocno łoi.
Grupa Iron Maiden (Żelazna dziewica) powstała w 1975 roku w Leyton (wschodni Londyn). Współpracę zainicjował basista i kompozytor Steve Harris. Zebrał wokół siebie wokalistę Bruce’a Dickinsona, perkusistę Nicko McBraina oraz trzech gitarzystów – Dave’a Murraya, Adriana Smitha i Janicka Gersa. Skład ulegał okazjonalnej modyfikacji, ale do niedawna wszyscy muzycy uczestniczyli w sesjach. Jedynie McBrain zrezygnował z występów, na których zastępuje go Simon Dawson. 74-letni perkusista woli teraz spotykać się z fanami, żeby opowiadać im o czasach, kiedy razem z kolegami grał heavymetalowe hity.
Zespół wydał 17 studyjnych płyt, które rozeszły się w nakładzie 130 mi lionów egzemplarzy. Kilka z nich trafiło do amerykańskiego zestawienia bestsellerów Billboard 200. Najwyżej notowany był tam longplay z japońskim tytułem „Senjutsu” (2021), oznaczającym taktykę, zarazem ostatni – jak na razie – w dorobku zespołu. Płyta zaraz po premierze trafiła na trzecie miejsce. Niewiele gorzej wypadły dwa wcześniejsze longplaye Iron Maiden – „The Book of Souls” (2015) i „The Final Frontier” (2010). Obydwa dotarły do 4. miejsca Billboard 200. Takie sukcesy na najsłynniejszym albumowym zestawieniu, na które trafiają nagrania w różnych stylach, oznacza, że ciężkiego, „metalowego” rocka słuchają nie tylko fani gatunku, ale też miłośnicy rockowej ballady, bo taka na „Senjutsu” też jest, a jej tytuł to „Lost in a Lost World”.
Przedstawiając Iron Maiden, trudno nie wspomnieć o potworku, który ma na imię Eddie i dodatkowo rozsławia poczynania zespołu. Pojawia się razem z muzykami na estradach, a jego podobiznę można znaleźć na okładkach płyt. Jest dla grupy maskotką, która przyjmuje różne oblicza, zależnie od przekazywanych w tekstach treści. Eddie bywał cyborgiem, samurajem, skutym łańcuchami więźniem, a nawet egipską mumią.
Koncert bez telefonów
Jeśli ktoś nigdy nie widział Iron Maiden na scenie, to będzie okazja odrobić zaległości, kiedy ukaże się nakręcony 22 czerwca w paryskim obiekcie La Défense Arena koncertowy film.
Podczas tego wydarzenia fani musieli schować telefony do udostępnionych przez organizatorów futerałów Yondr. Wymyślił je były piłkarz Graham Dugoni, gdyż był częstym bywalcem koncertów, a przeszkadzało mu, że ludzie przed nim trzymali telefony nad głowami, próbując zrobić zdjęcie lub sfilmować wykonawcę, przez co zasłaniali mu widok. Opracował zamykany pokrowiec i powołał do życia firmę, która ruszyła z jego produkcją.
Same hity
Pierwsze futerały Yondr zastosowano w 2012 roku, żeby uczniowie w szkołach skoncentrowali się na lekcjach, a nie szukali atrakcji w smartfonach. Dwa lata później wprowadzono je m.in. podczas koncertów Madonny i stand-upów Chrisa Rocka. Głośno było o wykorzystaniu ich podczas kręcenia zdjęć koncertowych z udziałem Lady Gagi i Bradleya Coopera do filmu „Narodziny gwiazd” (2018).
Na terenie La Défense Arena wyznaczono miejsca do korzystania z telefonów tylko na wypadek sytuacji awaryjnych. Koncert miał wiernie oddać atmosferę trasy „Run For Your Lives” („Bierzcie nogi za pas”), która ruszyła 27 maja ubiegłego roku w Budapeszcie, i nie chciano żadnych zakłóceń w trakcie filmowania. Dlatego saszetki Yondr były niezbędne. Podczas występu padł prąd i trzeba było godzinę czekać, aby muzycy mogli kontynuować. Ze względów organizacyjnych nie dopuszczono do bisów.
Tournée zapowiedziano we wrześniu 2024 roku jako święto 50. rocznicy powstania zespołu. W koncertach przeważały utwory z pierwszych dziewięciu albumów grupy. Prezentowano m.in. hity „The Number of the Beast”, „The Trooper”, „Hallowed Be Thy Name”, „Fear of the Dark” czy „Wasted Years”. W programie znalazły się też utwory, których muzycy dotąd na estradzie nie wykonywali lub robili to rzadko, a należą do ulubionych przez fanów, jak chociażby „Infinite Dreams”.
Maraton Iron Maiden znalazł się w pierwszej trójce najbardziej dochodowych tras rockowych 2025 roku z przychodami 150,9 miliona dolarów. Bilety kupiło 1,5 miliona fanów.
Ten rok grupa zaczęła od występów w Europie, w sierpniu leci do Kanady i USA, a od października do listopada zagra w Ameryce Południowej, Nowej Zelandii, Australii i Japonii.