Minister edukacji Barbara Nowacka odniosła się do kwestii przyszłych podwyżek dla nauczycieli po tym, jak Rada Ministrów przyjęła propozycję wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej o 3 proc. w 2027 roku. Oznacza to podwyżki wynoszące od około 150 do 186 zł brutto miesięcznie, zależnie od stopnia awansu zawodowego.
Szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej wyjaśniła, że wysokość podwyżek była przedmiotem długich negocjacji prowadzonych przed posiedzeniem rządu. Jak zaznaczyła, prognozowana przez Ministerstwo Finansów inflacja wynosi 2,5 proc., a uzgodniony wzrost płac na poziomie 3 proc. jest efektem wypracowanego kompromisu. Dodała również, że minister finansów deklaruje gotowość do reagowania w przypadku zmian wskaźników inflacyjnych, zwłaszcza w odniesieniu do pracowników budżetówki.
Nowacka podkreśliła, że wynagrodzenia nauczycieli powinny systematycznie rosnąć. Zwróciła uwagę, że coraz więcej przedstawicieli tego zawodu, podobnie jak innych grup o umiarkowanych dochodach, trafia do drugiego progu podatkowego. Według minister jest to jeden z tematów regularnie omawianych z resortem finansów w kontekście zwiększenia sprawiedliwości podatkowej.
Szefowa MEN zaznaczyła również, że minister finansów dostrzega szczególną sytuację nauczycieli.
Minister finansów ma pełną świadomość, że pewne grupy, w szczególności nauczyciele, wymagają szczególnych działań, ale też mówi: „nie będę różnicował grup zawodowych”. Natomiast liczę, że projekt obywatelski, który przygotowało ZNP [Związek Nauczycielstwa Polskiego], on musi przez nas być doprowadzony skutecznie do końca i mam świadomość, że jest to duże wyzwanie, ale jest to też nasze zobowiązanie. Nauczyciele muszą zarabiać dobrze – powiedziała Nowacka na antenie RMF FM.
ZNP nie wyklucza protestu
Tymczasem związki zawodowe domagają się znacznie wyższych podwyżek. Według informacji przedstawionych przez ZNP podczas rozmów w ramach Rady Dialogu Społecznego strona związkowa zaproponowała wzrost płac w państwowej sferze budżetowej o 15 proc. oraz podniesienie płacy minimalnej do 5200 zł. Rząd uznał jednak, że przedstawiona przez niego propozycja wyznacza granice możliwości budżetowych państwa.
Prezes ZNP Sławomir Broniarz w rozmowie z Portalem Samorządowym zapowiedział dalsze działania na rzecz zwiększenia wynagrodzeń podczas prac parlamentarnych nad budżetem. Ostrzegł również, że brak wyraźnego wzrostu płac w budżetówce może negatywnie odbić się na funkcjonowaniu państwa.
ZNP nie wyklucza także podjęcia akcji protestacyjnej. Decyzje w tej sprawie ma podjąć Zarząd Główny związku podczas posiedzenia zaplanowanego na 30 czerwca. Jednocześnie Broniarz zaznaczył, że ewentualny protest nie będzie organizowany w czasie urlopów nauczycieli, choć działania protestacyjne w nadchodzącym roku szkolnym są brane pod uwagę.