R E K L A M A
R E K L A M A

Polak się spieszy, Hiszpan rozmawia. Od nich można uczyć się cierpliwości

Chcecie się przenieść do Hiszpanii albo jedziecie tam na wakacje? Warto się dowiedzieć o postrzeganiu czasu przez miejscowych. O systemie pracy zupełnie innym niż w Polsce. Jedzeniu obiadu często po północy. Spóźnianiu się na spotkania. Ogólnie o tym, dlaczego jadąc do Hiszpanii, warto zabrać ze sobą walizkę z napisem „cierpliwość”? 

Fot. Pexels

W Polsce przyzwyczailiśmy się, że jak się gdzieś idzie, to jednym ciągiem. Wychodzimy z domu i zatrzymujemy się, jak dojdziemy do celu. Spacer z Hiszpanem to coś zupełnie innego. Wymaga dużo cierpliwości, a czasami dla osób, które lubią szybko załatwiać swoje sprawy, może być denerwujący. Chodzi o następujące co 5 – 10 minut przystanki. Hiszpanie lubią zrobić przerwę w spacerze, podczas której jak gdyby nigdy nic zatrzymują się, kontynuują rozmowę i potem ruszają znowu. Przystanek może trwać minutę lub dłużej. Po czym idziemy dalej w stronę celu przechadzki. Przez pół godziny mogą nastąpić 3 – 4 takie zatrzymania się. Przez godzinę więcej, co oznacza możliwość spóźnienia się, gdy umówiliśmy się na konkretną godzinę. Tu Hiszpanie są bardziej liberalni od nas. Płazem uchodzą półgodzinne spóźnienia, a nawet nieco dłuższe. Jeśli chcecie się przenieść na Półwysep Iberyjski, przygotujcie się na to i zabierzcie wielki bagaż z napisem „cierpliwość”. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-11

Michał Kurowicki